Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie nadzoruje śledztwo w sprawie zuchwałego przejmowania oszczędności z rachunków bankowych. Główną podejrzaną w tej sprawie jest 48-letnia pracownica jednej z placówek, która usłyszała już prokuratorskie zarzuty. Choć sprawa dotyczy ogromnych kwot i nielegalnych operacji finansowych, finał tych działań znajdzie teraz swoje rozwiązanie na drodze sądowej.
Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie nadzoruje śledztwo prowadzone przez policjantów z Wydziału do walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, dotyczące kradzieży środków pieniężnych z rachunków bankowych klientów jednego z banków
- informuje Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Milion złotych
Z ustaleń przeprowadzonych w toku śledztwa wynika, że 48-letnia mieszkanka Rzeszowa, zatrudniona w jednej z instytucji finansowych, mogła dopuścić się złamania prawa poprzez nieuprawnione wejście w posiadanie narzędzi autoryzacyjnych. Według śledczych kobieta miała wykorzystywać uprawnienia do realizowania nielegalnych transferów pieniężnych z rachunków klientów. Szacuje się, że w okresie od 3 października 2023 roku do 21 lutego 2026 roku podejrzana wykonała 127 takich transakcji. Jej działania doprowadziły do powstania strat finansowych przekraczających milion złotych, co uderzyło w co najmniej dwie osoby korzystające z usług banku.
Jak ustalono, środki pieniężne były transferowane m.in. na rachunki bankowe należące do jednego z członków rodziny podejrzanej, do których miała ona dostęp. Ponadto podejrzana podejmowała działania mające na celu utrudnienie wykrycia przestępczego pochodzenia środków, w tym dokonywała licznych operacji finansowych pomiędzy rachunkami kontrolowanymi przez siebie oraz wykorzystywała uzyskane środki do spłaty i zaciągania kolejnych zobowiązań finansowych w instytucjach parabankowych
- wyjaśnia rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
24 kwietnia 2026 roku podejrzana została przetransportowana do Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, gdzie usłyszała oficjalne zarzuty. Prokurator zakwalifikował jej działania jako kradzież z włamaniem (art. 279 § 1 kk) oraz pranie brudnych pieniędzy (art. 299 § 1 kk). Podczas przesłuchania kobieta przyznała się do winy i złożyła obszerne wyjaśnienia dotyczące zarzucanych jej czynów.
Anna K. nie była dotychczas karana, a za zarzucane jej czyny grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Wobec podejrzanej zastosowano środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego, dozoru Policji oraz zakazu opuszczania kraju
- przekazuje Krzysztof Ciechanowski.
Komentarze (0)