Początek meczu: Ostrożny start i wymiana ciosów
Spotkanie rozpoczęło się od taktycznych szachów z obu stron, jednak to przyjezdni jako pierwsi stworzyli stuprocentową okazję. W 13. minucie rzeszowskich kibiców zmroził strzał Kelechukwu Ibe-Tortiego, po którym piłka zatrzymała się na słupku. Stal odpowiedziała błyskawicznie – trzy minuty później Filip Wolski sprawdził czujność Krzysztofa Bąkowskiego, ale golkiper Chrobrego nie dał się zaskoczyć. Kolejne minuty przyniosły emocje pod drugą bramką, gdy po centrze Kacpra Masiaka bliski szczęścia był Junior. Strzał głową brazylijskiego napastnika fantastycznie sparował jednak bramkarz z Głogowa. Chrobry odgryzł się w 26. minucie uderzeniem Jakuba Grica z rzutu wolnego, z którym spore problemy miał Svyatoslav Vanivskyi. Niedługo potem rzeszowskie trybuny zamarły z niedowierzania. Junior stanął oko w oko z Bąkowskim, jednak bramkarz gości odważnym wyjściem poza szesnastkę zdołał powstrzymać tę szarżę. Inicjatywę przejęli głogowianie, czego dowodem była groźna, choć minimalnie niecelna próba Roberta Mandrysza nad poprzeczką.
Decydujące minuty przed przerwą i nokaut po zmianie stron
Gdy tempo rywalizacji wyraźnie spadło i wydawało się, że pierwsza odsłona zakończy się bezbramkowym rezultatem, fatalny błąd gospodarzy w rozegraniu otworzył szansę rywalom. Zespół Łukasza Becelli przeprowadził błyskawiczną kontrę – Radosław Bąk obsłużył idealnym podaniem Yehora Sharaburę, a ten zimną krwią otworzył wynik zawodów. Prawdziwy koszmar Stali trwał jednak po powrocie z szatni. Zaledwie chwilę po wznowieniu gry Filip Wolski stracił piłkę na własnej połowie, co Chrobry zamienił na drugie trafienie autorstwa świetnie dysponowanego Sharabury. Rzeszowianie po raz kolejny pokazali, że bramka stracona „do szatni” całkowicie podcina im skrzydła. Wykorzystał to Ibe-Torti, który po szybkiej akcji całego zespołu z bliskiej odległości podwyższył na 3:0.
Nadzieja Stali, czerwona kartka i końcowy pogrom
Gospodarze podjęli walkę w 54. minucie za sprawą potężnego uderzenia Ksawerego Kukułki, które na rzut rożny sparował Bąkowski. To właśnie po tym kornerze arbiter – przy wsparciu systemu VAR – dopatrzył się zagrania ręką w polu karnym głogowian. Jedenastkę na bramkę dającą cień nadziei zamienił Junior. Miejscowi rzucili wszystkie siły do ataku, seryjnie nękając defensywę Chrobrego, jednak Bąkowski dokonywał cudów w bramce. Z drugiej strony boiska Sebastian Strózik mógł zamknąć mecz strzałem głową, lecz chybił. W końcowej fazie gry bramkarza przyjezdnych próbowali jeszcze zaskoczyć Sean Goss oraz Marcin Listkowski, ale wynik nie drgnął. Wszystkie nadzieje Stali prysły, gdy Junior obejrzał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić murawę. Grający w osłabieniu rzeszowianie całkowicie się odsłonili w 90. minucie, co Chrobry bezlitośnie wykorzystał. Bramki Kamila Grzelaka oraz Jakuba Lisa przypieczętowały historyczny, niezwykle efektowny triumf ekipy z Głogowa na obiekcie przy Hetmańskiej.
Stal Rzeszów – Chrobry Głogów 1:5 (0:1)
Bramki: 0:1 Szarabura 45+3, 0:2 Szarabura 46, 0:3 Ibe-Torti 51, 1:3 Junior 58 karny, 1:4 Grzelak 90, 1:5 Lis 90+3.
Stal Rzeszów: Waniwskij – Thiede, Krasowskij (78. Buksa), Kaczor, Kukułka – Masiak (64. Bieniaszewski), Listkowski, Goss, O. Madej (64. Jaskot), Wolski – Junior. Trener: Marek Zub.
Chrobry Głogów: Bąkowski – Tabiś (67. Lis), Kozajda, Grič, Bartolewski – Bąk, Mandrysz – Ibe-Torti, Rybak (63. Grzelak), Szarabura (74. Sadiku) – Strózik. Trener: Łukasz Becella.
Sędziował: Krasny (Kraków).
Żółte kartki: Junior – Strózik.
Czerwona kartka: Junior.
Komentarze (0)