Resovia Rzeszów bez przełamania. Tylko remis w Bielsku-Białej

Opublikowano:
Autor:

Resovia Rzeszów bez przełamania. Tylko remis w Bielsku-Białej - Zdjęcie główne
Autor: Paweł Golonka/Resovia Rzeszów | Opis: Resovia zremisowała z Rekordem Bielsko-Biała.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportMimo doskonałego początku i szybko strzelonego gola podopieczni Dariusza Kantora tylko zremisowali w wyjazdowym meczu trzynastej kolejki Betclic 2.Ligi. Rzeszowianie po trzynastu kolejkach mają na koncie raptem sześć punktów i zmierzają ku Betclic 3. Lidze.
reklama

Mecz pomiędzy Rekordem Bielsko-Biała a Resovią Rzeszów zakończył się remisem 1:1. Choć rzeszowianie szybko wyszli na prowadzenie dzięki bramce Mateusza Szwocha, gospodarze zdołali wyrównać w drugiej połowie. W dramatycznej końcówce obie ekipy walczyły o pełną pulę, jednak wynik nie uległ już zmianie.

Błyskawiczny gol Resovii

Spotkanie ułożyło się po myśli gości, którzy błyskawicznie otworzyli wynik meczu. Dynamiczny atak lewą flanką przeprowadził Patryk Romanowski, dośrodkowując w szesnastkę. Tam piłkę klatką piersiową przytomnie opanował Gracjan Jaroch i wyłożył ją Mateuszowi Szwochowi, który precyzyjnym strzałem dał Resovii prowadzenie. Około 15. minuty przyjezdni stanęli przed szansą na podwyższenie rezultatu. Ponownie w roli głównej wystąpił Szwoch, lecz jego uderzenie z czternastu metrów okazało się niecelne. Z kolei piłkarze Rekordu przed przerwą zagrozili bramce Resovii głównie po stałych fragmentach gry, jednak rzeszowska obrona spisywała się bez zarzutu.

reklama

Odpowiedź Rekordu i emocje w drugiej połowie

Po zmianie stron do głosu doszli gospodarze. W 53. minucie Gabriel Kasprowicz zdecydował się na indywidualny rajd i efektownym strzałem doprowadził do wyrównania, zmuszając Resovię do ponownej walki o przewagę. Rzeszowianie ruszyli do odrabiania strat. Szczęścia z dystansu próbował Jaroch, lecz zabrakło mu precyzji. Ten sam zawodnik chwilę później znalazł się w jeszcze lepszej sytuacji w polu karnym, ale nieczysto uderzył w piłkę.

W ostatnim kwadransie bohaterem gości został bramkarz Patryk Tetyk, który dwukrotnie uchronił swój zespół przed stratą gola – najpierw odważnym wyjściem na przedpole, a następnie instynktowną paradą przy strzale z bliskiej odległości. W samej końcówce Resovia zmarnowała stuprocentową okazję na zgarnięcie trzech punktów. W doliczonym czasie gry Bartosz Zimnicki obsłużył idealnym podaniem Piotra Krawczyka, jednak ten z zaledwie sześciu metrów posłał piłkę wysoko nad bramką. 

reklama

Rekord Bielsko-Biała – Resovia Rzeszów 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Szwoch 1, 1:1 Kasprowicz. 

Rekord Bielsko-Biała: Kaczorowski - Mazurek, Kareta, Sobociński, Pawłowski, Wyroba (46. Kasprowicz), Gibiec, Ryś (82. Gumółka), Tekieli (72. Kempny), Ceglarz, Kasprzak (72. Świderski). 

Resovia Rzeszów: Tetyk - Geniec, Banach, Stępiński, Romanowski (70. Zimnicki),Rębisz, Letniowski (83. Mida), Krawczyk, Szwoch (84. Staniszewski), Szkiela (83. Kuzera), Jaroch (69. Chojecki). 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo