Goście rozpoczęli to spotkanie niezwykle odważnie. Choć przed pierwszym gwizdkiem faworyzowano gospodarzy, to właśnie przyjezdni od razu ruszyli na bramkę rywala. Z czasem widowisko się wyrównało – Resovia próbowała odgryzać się w ofensywie, jednak gra po obu stronach boiska mocno rozczarowywała. Mimo że miejscowi wypracowali sobie w pierwszej połowie kilka sytuacji pod bramką Krakowiaka, żadna z nich nie była stuprocentową okazją. O końcowym rezultacie tej części gry zdecydowała ostatnia akcja. KKS wyprowadził błyskawiczną kontrę ze swojej połowy, a idealnie dośrodkowaną piłkę w polu karnym najwyżej sięgnął Jeleń, pewnym strzałem głową otwierając wynik meczu.
reklama
W przerwie trener Kamil Kuzera zdecydował się na potrójną zmianę. Roszady w składzie wyraźnie ożywiły grę Resovii, lecz w jej atakach wciąż brakowało konkretów. Z kolei w 59. minucie gospodarze wrócili z dalekiej podróży – golkiper Mikołaj Kwiatek kapitalnie obronił rzut karny egzekwowany przez strzelca pierwszej bramki, Jelenia. Od tego momentu rzeszowianie przeszli do totalnej ofensywy, podczas gdy KKS skupił się na głębokiej obronie. Goście spisywali się w tym elemencie bez zarzutu i skutecznie uniemożliwiali biało-czerwonym dochodzenie do sytuacji strzeleckich. Dobrze radził sobie Ortiz, jednak w jego indywidualnych próbach brakowało kropki nad „i”. Im bliżej było końca spotkania, tym mocniej rosły nerwy. Piłkarze Resovii mieli spore zastrzeżenia do decyzji sędziowskich, a kradnący cenny czas gracze z Kalisza dowieźli skromne prowadzenie do samego końca meczu.
reklama
Resovia - KKS Kalisz 0:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Jeleń 45.
reklama
Resovia Rzeszów: Kwiatek – Bałdyga (46. Ortiz), J. Banach, Czyżycki (76 Zimnicki), Geniec, Grasza (46. Szkiela), Jaroch (76. Silny), Kowalski-Haberek, Małachowski, Rębisz (46. Romanowski), Strzeboński. Trener Kamil Kuzera.
reklama
KKS Kalisz: Krakowiak – Andruszko, Danielak (71. Flisiuk), Derkacz, Flak, Grabowski, Hirosawa (88. Cierpka), Jeleń (71. Zdybowicz), Kieliba, Paszkowski, Putno (88. Banasiak). Trener Artur Derbin.
Sędziował: Kawałko (Wyszowate).
Żółte kartki: Geniec, Grasza.
Komentarze (0)