Wielki powrót na torze i utrzymanie w lidze
Piątkowy rewanż przyniósł kibicom zgromadzonym w Rzeszowie ogromne emocje. Przystępując do meczu, gospodarze musieli odrobić sześciopunktową stratę z pierwszego starcia w Pile. Zadanie to wykonali z nawiązką – Dakar Development Stal Rzeszów pokonała Polonią Piła 50:39. W końcowym rozrachunku rzeszowianie wygrali dwumecz stosunkiem 92:87, co zagwarantowało im radosne świętowanie i utrzymanie na zapleczu najlepszej ligi świata. Radość ta została jednak szybko zmącona przez zachowania, które miały miejsce tuż po wyścigu piętnastym.
Kontrowersyjna koszulka prezes Marszałek
Pierwszym z wątków, którymi z urzędu musiała zająć się Ekstraliga Żużlowa, jest zachowanie prezes rzeszowskiego klubu. Katarzyna Marszałek zaprezentowała się po meczu w koszulce, która wywołała spore poruszenie w środowisku. Na t-shircie widniały podobizny Michała Drymajły (byłego prezesa Stali Rzeszów) oraz Pawła Piskorza, który w przeszłości również był silnie związany z rzeszowskim klubem. Całość została opatrzona jednoznacznym i wymownym hasłem: „Ręce precz od Stali”. Wybór takiej garderoby przez osobę reprezentującą klub na oficjalnym szczeblu natychmiast wzbudził kontrowersje.
Szpila w rywali, czyli prowokacja na stadionowym telebimie
O ile ubiór prezes klubu można uznać za wewnętrzną manifestację polityczną, o tyle drugie z badanych wydarzeń uderzyło bezpośrednio w drużynę gości. Po rozstrzygnięciu losów dwumeczu, na wielkim stadionowym telebimie w Rzeszowie pojawiła się oficjalna grafika przygotowana przez gospodarzy. Napis brzmiał: „Nie zawsze w życiu wychodzi #średnio. Powodzenia w KLŻ. Pozdrawiamy! Kibice Stali Rzeszów”. Ekstraliga Żużlowa w swoim oficjalnym niedzielnym komunikacie podkreśliła, że hasło to oraz forma graficzna mogły rażąco znieważyć wizerunek Polonii Piła. Media branżowe natychmiast rozszyfrowały ukryte znaczenie komunikatu – użyty tam hasztag „#średnio” był bezpośrednią aluzją do specyficznego języka i wpisów, jakie w mediach społecznościowych regularnie publikuje Michał Drymajła.
Polonia Piła domaga się sprawiedliwości. Co grozi Stali?
Na reakcję obozu z Wielkopolski nie trzeba było długo czekać. Wiceprezes Polonii Piła, Dariusz Słowiński, zapowiadał zdecydowane kroki prawne jeszcze przed publikacją ligowego dokumentu. Działacz ostro skrytykował zachowanie rzeszowskich organizatorów, skupiając się przede wszystkim na złośliwym i niesportowym komunikacie wyświetlonym na telebimie. W odpowiedzi na te wydarzenia Ekstraliga Żużlowa oficjalnie potwierdziła, że sprawa trafia przed organy dyscyplinarne. Działaniami wyjaśniającymi i dyscyplinarnymi objęto zarówno prezes Katarzynę Marszałek, jak i samego organizatora rzeszowskiego meczu. Choć na tym etapie centrala nie nałożyła jeszcze na Stal żadnych konkretnych kar finansowych ani zawieszeń, klub z Podkarpacia musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami za naruszenie wizerunku całych rozgrywek
Komentarze (0)