- Na pewno na początku było trochę stresu, ale później już to odpuściło i czułam się bardzo dobrze. Dałyśmy z dziewczynami naprawdę dużo energii, więc wtedy od razu gra się łatwiej i lepiej. Dożyłyśmy do końca meczu - podsumowała libero rzeszowianek.
- Myślę, że to, że walczyliśmy o każdą piłkę i nawet jak coś nie wychodziło, to już myślałyśmy o następnej akcji i to mi się bardzo podobało, że naprawdę byłyśmy waleczne i choć nam nie wychodziło i przegrywałyśmy 8:1 to i tak udawało się nam wracać - dodała Magda Kubas
Komentarze (0)