W pierwszej partii zdecydowanie lepsi gospodarze
Asseco Resovia szybko zaczęła budować przewagę w pierwszym secie. Po ataku Karola Butryna było 11:7.Ogółem podstawowy atakujący drużyny z Rzeszowa grał doskonale w premierowej odsłonie i skończył wszystkie piłki, które posłał do niego rozgrywający Marcin Janusz. Podopieczni włoskiego szkoleniowca bardzo wysoko wygrali pierwszego seta, bo 25:14.
Świetna końcówka Asseco Resovii w drugiej partii
W drugą partię także lepiej weszli rzeszowianie. Po ataku Karola Butryna było 12:10. Chwilę potem atakujący zespołu z Rzszowa zakończył atakiem z prawego skrzydła najdłuższą akcję w tym meczu. Tablica wskazywała wtedy wynik 15:12. Chwilę potem dobrą akcją popisał się Klemen Cebulj.Przy stanie 18:13 o czas poprosił szkoleniowiec gości. Po chwili skutecznym blokiem zagrali siatkarze Asseco Resovii i miejscowi mieli już siedem oczek przewagi. W tym momencie kontuzji doznał podstawowy libero drużyny z Niemiec, Sho Takahashi, a w jego miejsce wszedł nominalny przyjmujący Jesse Elser. Chwilę potem Danny Demyanenko asem serwisowym zakończył drugiego seta.
Asseco Resovia zamknęła spotkanie w trzecim secie
W trzecią odsłonę także lepiej weszli gospodarze. Po ataku ze środka Mateusza Poręby tablica wskazywała wynik 8:5. Po chwili przewaga rzeszowian wynosiła już sześć oczek (13:7). Po chwili znakomitym blokiem popisał się Mateusz Poręba i było już 15:8.Chwilę potem na parkiecie pojawili się rezerwowi przyjmujący rzeszowskiej ekipy, Yacine Louati i Lucas Vasina. Po punktowej zagrywce Karola Butryna było 18:11.Ostatecznie podopiecznie Massimo Bottiego wygrali trzecią partię do dziewiętnastu i całe spotkanie 3:0.
Asseco Resovia Rzeszów - SVG Lueneburg 3:0 (25:14, 25:15, 25:19)
Asseco Resovia Rzeszów: Janusz 2, Cebulj 10, Demyanenko 10, Butryn 19, Szalpuk 9, Poręba 6, Zatorski (libero) oraz Louati 2, Nowak, Bucki 2, Vasina, Sapiński 1.SVG Lueneburg: Välimaa 1, Gruvaeus 2, Howe 4, Byam 5, Champlin 10, Kunstmann 3, Takahashi (libero) oraz Juul Larsen 4, Elser, Enlund 3
Sędziowie: Theodora Kyriopoulou i Blaz Markelj
MVP: Karol Butryn
Widzów: 2750.
Komentarze (0)