- Najważniejsze jest zwycięstwo. Najważniejsze, że udało nam się zakończyć mecz wynikiem 3:1 i nie musiałyśmy grać piątego seta i że zagraliśmy jako drużyna. Kiedy robiło się ciężko, trzymałyśmy się razem. Było to widać i myślę, że to bardzo pozytywne i ważne dla naszej drużyny – podsumowała środkowa rzeszowianek.
- Myślę, że zagraliśmy znacznie lepiej niż w pierwszym meczu z tym zespołem. Pokonałyśmy swoje trudności, które były ciężkie, kiedy byłyśmy w Paryżu. Kiedy naciskałyśmy mocniej przeciwnik miał trudności. Być może to również było kluczowe – dodała Laura Heyrman
Komentarze (0)