reklama

Kolejna porażka Stali Rzeszów. Tym razem lepszy ŁKS

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kolejna porażka Stali Rzeszów. Tym razem lepszy ŁKS - Zdjęcie główne
Autor: Stal Rzeszów/facebook | Opis: Rzeszowianie ponieśli kolejną porażkę.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportStal Rzeszów uległa na wyjeździe ŁKS-owi Łódź 1:2 w spotkaniu 30. kolejki Betclic 1. Ligi. Choć to goście pierwsi zdobyli bramkę, utrzymali korzystny wynik zaledwie przez 10 minut. Dla drużyny z Rzeszowa była to już czwarta porażka z rzędu, co znacznie oddala ich od strefy barażowej dającej szansę na awans do Ekstraklasy.
reklama

Spotkanie od początku układało się po myśli podopiecznych Grzegorza Szoki. Pierwszą groźną sytuację wypracował Andreu Arasa, jednak w 13. minucie świetną paradą popisał się Svyatoslav Vanivskyi, przenosząc futbolówkę nad poprzeczką na rzut rożny. Stal Rzeszów odpowiedziała uderzeniem Dominika Połapa z dystansu, z którym kłopotów nie miał Aleksander Bobek. Wynik meczu w 27. minucie otworzył Szymon Kądziołka. Wykorzystał on dobitkę po tym, jak Jonathan Junior przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem gospodarzy. 

Prowadzenie gości trwało zaledwie dziesięć minut. Po groźnym strzale Mateusza Wysokińskiego rzeszowski bramkarz zdołał jeszcze wybić piłkę, lecz po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i zgraniu głową Sebastiana Rudola, futbolówka nieszczęśliwie odbiła się od Artura Craciuna i wpadła do siatki. Chwilę później gospodarze mogli już prowadzić, ale Arasa przeniósł piłkę nad poprzeczką. Do przerwy to łodzianie posiadali optyczną przewagę, jednak nie potrafili udokumentować jej golem. 

reklama

Druga połowa była o wiele bardziej wyrównana, choć oba zespoły często wykonywały rzuty rożne. Bramkarze nie byli jednak zmuszani do wielkiego wysiłku. Decydujący moment nadszedł w 68. minucie. Vanivskyi obronił pierwszy strzał z dystansu, ale piłkę przejął Fabian Piasecki. Szybko wycofał ją do Gustafa Norlina, który precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę dał ŁKS-owi prowadzenie. 

Rzeszowianie mogli przegrywać jeszcze wyżej, lecz strzał głową Piaseckiego zatrzymał się na poprzeczce. W 79. minucie to Stal Rzeszów mogła wyrównać. Po rzucie wolnym najwyżej do piłki wyskoczył Jakub Kaczówka. Jego uderzenie obronił Bobek, a dobitka młodego gracza Stali trafiła w słupek. W końcówce meczu tempo spadło, obaj trenerzy dokonali wielu roszad w składach i ŁKS bez większych problemów utrzymał korzystny rezultat 2:1 do końca, przerywając tym samym serię bez domowego zwycięstwa.

reklama

ŁKS Łódź – Stal Rzeszów 2:1 (1:1)

Bramki: 0:1 Kądziołka 27, 1:1 Crăciun 37, 2:1 Norlin 68.

ŁKS Łódź: Bobek – Crăciun, Loffelsend (87. Krykun), Rudol, Pingot (87. Kupczak) – Wysokiński, Hinokio (87. Wojciechowski), Norlin, Terlecki – Arasa (90. Patterson), Piasecki (77. Lewandowski). Trener: Grzegorz Szoka.

Stal Rzeszów: Waniwskij – Połap, Synoś, Warczak, Wachowiak (74. Darwish) – Łyczko (46. Masiak), Jablonski (87. Kucharski), Kądziołka, Kaczor – Sławiński (75. Kaczówka), Junior (85. Madej). Trener: Marek Zub.

Sędziował: Krumplewski (Mrągowo).

Żółte kartki: Wojciechowski - Połap. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo