Sezon ogórkowy w PlusLidze wcale nie oznacza nudy. Wręcz przeciwnie – to czas intensywnej pracy gabinetowej, której efekty fani z Rzeszowa mogą śledzić w oficjalnych komunikatach drużyny. Ostatnia seria ogłoszeń przyniosła fanom mnóstwo powodów do optymizmu.
Stabilizacja na środku siatki i rozegraniu
Pierwszą z dobrych wiadomości dla kibiców z Rzeszowa było oficjalne zatrzymanie w drużynie środkowego bloku. Mateusz Poręba zostaje w Rzeszowie na kolejny rok. Reprezentant Polski, który świetnie wpisał się w taktykę zespołu, skupia się obecnie na obowiązkach kadrowych, a klub mocno trzyma kciuki za jego sukcesy na arenie międzynarodowej. Kolejnym elementem układanki trenera pozostaje Wiktor Nowak. Młody i utalentowany rozgrywający zyskał ogromną sympatię kibiców na Podkarpaciu. Władze klubu wprost przyznają, że jego obecność to nie tylko jakość sportowa, ale też doskonała atmosfera w zespole – jego uśmiech i poczucie humoru dalej będą rozświetlały halę Podpromie.
Zagraniczna jakość i reprezentacyjny filar zostają na Podpromiu
Wiadomo już także, że kibice nie muszą martwić się o obsadę pozycji kolejnego środkowego. Kanadyjczyk Danny Demyanenko, który przebojem wdarł się do serc rzeszowskiej publiczności, na dłużej związał swoją przyszłość z miastem. Zawodnik świetnie odnalazł się w Rzeszowie i zgodnie z klubowym komunikatem: nigdzie się nie wybiera. Dopełnieniem tych dobrych informacji jest decyzja na pozycji przyjmującego – Artur Szalpuk zostaje z nami! Doświadczony siatkarz i filar linii przyjęcia nadal będzie bronił barw rzeszowskiego zespołu. Podobnie jak w przypadku Poręby, fani muszą chwilę poczekać na jego powrót do Rzeszowa, życząc mu uprzednio powodzenia w walce o zwycięstwa w biało-czerwonych barwach reprezentacji Polski.
Komentarze (0)