Dominacja od pierwszego gwizdka
Już inauguracyjna partia pokazała siłę „Jurajskich Rycerzy”, którzy błyskawicznie wypracowali przewagę (6:2) dzięki świetnej zagrywce i skutecznym atakom. Mimo krótkiego zrywu rzeszowian i doprowadzenia do remisu (7:7), Warta natychmiast skontrowała. Seria świetnych serwisów Jurija Gladyra oraz liczne błędy własne gospodarzy pozwoliły gościom odskoczyć na bezpieczny dystans (14:9), a później kontrolować seta do samego końca. Mimo roszad w składzie Resovii, przewaga gości w każdym elemencie – od przyjęcia po atak – była miażdżąca, co potwierdził as serwisowy Miguela Tavaresa kończący partię.
Błędy pogrążają gospodarzy
W drugim secie Resovia próbowała nawiązać walkę, ale problemy z przyjęciem i niska skuteczność w ataku uniemożliwiły im przejęcie inicjatywy. Po wyrównanym początku (6:6) ekipa z Zawiercia ponownie przejęła stery. Skuteczne akcje tercetu Russell-Bołądź-Kwolek szybko powiększyły różnicę punktową (20:14). Set zakończył się pewnym atakiem Karola Bołądzia, przy stanie 25:16 dla przyjezdnych.
Cień szansy w końcówce
Trzecia odsłona początkowo przypominała poprzednie – Warta dyktowała warunki, prowadząc 12:8. Rzeszowianie nie poddawali się jednak i dzięki ambitnej postawie zdołali zniwelować straty do jednego „oczka” (21:22). Po punktach Artura Szalpuka na tablicy wyników pojawił się remis 23:23, co rozbudziło nadzieje kibiców na przedłużenie meczu. Nadzieje te rozwiał Aaron Russell, wywalczając piłkę meczową, oraz Jurij Gladyr, który zakończył całe spotkanie asem serwisowym. Ostateczny bilans 30 błędów własnych Asseco Resovii okazał się zbyt dużym obciążeniem, by myśleć o zwycięstwie z tak dysponowanym rywalem.
Asseco Resovia - Aluron CMC Warta Zawiercie 0:3 (16:25, 17:25, 23:25)
w play-off do dwóch wygranych 0-2, Warta awansowała do finału mistrzostw Polski
Asseco Resovia Rzeszów: Janusz, Butryn 13, Szalpuk 9, Poręba 2, Demyanenko 4, Louati 5, Zatorski (libero) oraz Cebulj 10, Bucki 1, Nowak, Shoji, Potera (libero). Trener Massimo Botti.
Aluron CMC Warta Zawiercie: Tavares 4, Kwolek 5, Russell 12, Gladyr 7, Bieniek 10, Bołądź 12, Popiwczak (libero) oraz Nowosielski, Ensing. Trener Michał Winiarski.
Sędziowali: Magdalena Niewiarowska i Bartłomiej Adamczyk.
Widzów: 4500.
MVP: Bartłomiej Bołądź.
Komentarze (0)