Zużyta część zatrzymuje maszynę, ale nie ma do niej dokumentacji. Budowa nowego oprzyrządowania trwa zbyt długo i kosztuje za dużo. Prototyp trzeba sprawdzić przed uruchomieniem produkcji.
W firmach przemysłowych takie sytuacje szybko zamieniają się w przestoje, nerwową logistykę i koszty. Delta-CAD rozwiązuje je w jednym procesie: mierzy, projektuje, analizuje i wytwarza.
Firma działa od 2010 roku. Jej siedziba przy ul. Okulickiego 59 w Sanoku nie jest tylko biurem konstrukcyjnym ani wyłącznie parkiem maszynowym. To centrum projektowo-produkcyjne, w którym inżynierska koncepcja może przejść pełną drogę do gotowego elementu. Dla klienta oznacza to mniej pośredników, krótszy obieg informacji i jednego partnera odpowiedzialnego za rezultat.
Najpierw problem, potem właściwa technologia
Technologia ma sens wtedy, gdy odpowiada na konkretną potrzebę. Dlatego punktem wyjścia nie musi być pytanie: „w czym to wydrukować?”, lecz: „jakie wymagania ten element ma spełniać, jak dokładny powinien być i ile sztuk potrzebujemy?”. Dopiero potem dobiera się materiał, geometrię oraz sposób produkcji.
Delta-CAD prowadzi prace koncepcyjne i konstrukcyjne w środowiskach Siemens NX i Catia V5. Zespół może zaprojektować nowy produkt, poprawić istniejącą konstrukcję albo przygotować dokumentację na podstawie fizycznego detalu. Analizy MES/FEM i CFD pozwalają sprawdzić wytrzymałość lub zachowanie konstrukcji jeszcze przed wykonaniem kosztownego narzędzia czy serii.
Część jest, dokumentacji nie ma. Tu zaczyna się inżynieria odwrotna
W wielu zakładach pracują maszyny, do których trudno kupić część zamienną. Dokumentacja zaginęła, producent już jej nie oferuje albo czas dostawy jest nieakceptowalny. Wtedy przydają się skanowanie 3D i inżynieria odwrotna. Certyfikowane systemy pomiarowe GOM odwzorowują geometrię elementu, a na podstawie uzyskanych danych powstaje model CAD.
Taki model można od razu odtworzyć, ale można też go poprawić: wzmocnić newralgiczne miejsce, zmniejszyć masę, dostosować do innego montażu albo uprościć produkcję. Skanowanie służy również do kontroli kształtu i porównania gotowego wyrobu z dokumentacją konstrukcyjną.
Druk 3D przemysłowy to nie gadżet. To narzędzie produkcji
Delta-CAD realizuje elementy w technologiach MJF HP, SLS, SLA/LFS oraz FDM. Wykorzystuje tworzywa sztuczne i kompozyty wzmacniane włóknem węglowym lub szklanym. Materiał dobiera się do wymaganej odporności chemicznej, termicznej i mechanicznej, a także do zakładanej liczby części i budżetu.
Tak powstają prototypy funkcjonalne, przyrządy montażowe i uchwyty, a także części użytkowe produkowane w krótkich i średnich seriach. Gdy projekt tego wymaga, proces addytywny można połączyć z obróbką CNC, w tym frezowaniem i toczeniem. Zamiast realizować każde zlecenie w jednej technologii, zespół dobiera proces do funkcji elementu.
Oprzyrządowanie, które ma pracować, a nie wyglądać
W codziennej produkcji liczą się powtarzalność, ergonomia i czas operacji. Delta-CAD projektuje i wykonuje szablony kontrolno-pomiarowe, uchwyty pomiarowe, przyrządy kontrolne, formy wtryskowe, narzędzia do profilowania oraz przyrządy produkcyjne i montażowe. W razie potrzeby integruje w nich elementy automatyki.
Efekt nie kończy się na efektownym modelu 3D. Rozwiązanie ma pasować do stanowiska, usprawniać pracę operatora, ograniczać błędy i dawać się powtarzalnie wytwarzać. To właśnie połączenie wiedzy konstrukcyjnej z praktyką produkcyjną odróżnia centrum inżynierskie od wykonawcy realizującego wyłącznie pojedynczą operację.
Standardy z automotive i lotnictwa dostępne także dla mniejszych projektów
W materiałach firmy pojawiają się realizacje dla międzynarodowych marek, takich jak Ford, BMW, Volkswagen Group, Bentley, McLaren, Aston Martin, Maserati i Rivian. Delta-CAD pracuje również dla branży lotniczej, maszynowej, AGD i medycznej. Nie oznacza to jednak, że każda współpraca musi zaczynać się od wielkiego kontraktu.
Firma deklaruje obsługę zarówno pojedynczych prototypów, jak i krótkich oraz średnich serii. Działa w języku polskim, angielskim i niemieckim. Jakość, bezpieczeństwo danych i odpowiedzialność biznesową potwierdzają certyfikaty ISO 9001, TISAX oraz EcoVadis. To ważne zwłaszcza tam, gdzie dokumentacja zawiera know-how klienta i musi pozostać poufna.
Najlepszym pierwszym zleceniem nie musi być rewolucja całej linii. Może nim być jeden detal, którego nie da się już kupić, niewygodny przyrząd montażowy, prototyp nowego produktu albo element, który można by wykonać szybciej i lżej. Jeśli problem kosztuje firmę czas i materiał albo oznacza brak utrzymania jakości, warto sprawdzić czy można zaprojektować go lepiej.
Komentarze (0)