Do tragicznego zdarzenia doszło we wtorek, 2 czerwca 2026 roku. Służby ratunkowe zostały powiadomione o mężczyźnie, który zdecydował się na skok z korony zapory wodnej w Solinie. Ze względu na specyfikę zbiornika oraz znaczną głębokość w tym miejscu, natychmiastowe odnalezienie poszkodowanego było niemożliwe, a sprawne działania ratownicze szybko zmieniły się w zaawansowaną operację poszukiwawczą.
Działania na akwenie były prowadzone nieprzerwanie przez cztery dni. Dopiero w piątek, 5 czerwca 2026 roku, przy użyciu specjalistycznego sprzętu, ekipy ratunkowe zdołały zlokalizować i wydobyć zwłoki z głębi jeziora.
Śledczy potwierdzili tożsamość zmarłego
Po wyciągnięciu ciała na brzeg policyjni technicy oraz prokurator przystąpili do procedury identyfikacyjnej. Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Krośnie, dr hab. Marta Kolendowska-Matejczuk, przekazała, że ofiarą jest 23-letni mieszkaniec powiatu łańcuckiego.
Jak wykazała weryfikacja w policyjnych systemach, młody mężczyzna był poszukiwany. Jego nagłe zaginięcie zostało wcześniej formalnie zgłoszone przez rodzinę w Komendzie Powiatowej Policji w Łańcucie.
Śledztwo z artykułu 151 KK. Co to oznacza w praktyce?
Postępowanie wyjaśniające okoliczności tego zdarzenia nadzoruje bezpośrednio Prokuratura Rejonowa w Lesku. W komunikacie zaznaczono, że sprawa prowadzona jest pod kątem art. 151 Kodeksu karnego. Przepis ten dotyczy „doprowadzenia namową lub przez udzielenie pomocy do targnięcia się na własne życie”, za co grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Warto wiedzieć: Wszczęcie procedury z tego konkretnego artykułu to standardowe i w pełni obowiązkowe działanie polskich organów ścigania w przypadku każdej śmierci samobójczej. Prokuratura musi z urzędu formalnie zbadać i wykluczyć, czy ktoś nie wywierał presji na 23-latku lub nie ułatwił mu podjęcia tej tragicznej decyzji w ostatnich dniach życia.
Zrealizowane do tej pory czynności procesowe – w tym szczegółowe przesłuchania bezpośrednich świadków zdarzenia na zaporze, rozmowy z członkami najbliższej rodziny zmarłego, analiza nagrań z kamer monitoringu oraz oględziny zwłok po wyciągnięciu z wody – jednoznacznie wskazują, że nikt nie przyczynił się bezpośrednio do śmierci mężczyzny.
Śledczy zapowiadają jednak dalsze kroki mające na celu stuprocentowe zamknięcie medycznych wątków sprawy. W najbliższym czasie planowane są m.in. zewnętrzne oględziny zwłok z udziałem biegłego lekarza patomorfologa. Na obecnym etapie prokuratura wstrzymała udzielanie kolejnych informacji.
Ważne: Jeśli Ty lub ktoś z Twojego otoczenia przeżywa kryzys psychologiczny, pamiętaj, że pomoc jest dostępna. Możesz bezpłatnie i anonimowo zadzwonić pod całodobowy numer zaufania: 116 123 (Kryzysowy Telefon Zaufania dla dorosłych) lub 116 111 (Telefon Zaufania dla dzieci i młodzieży). Pomoc oferują także lokalne Centra Zdrowia Psychicznego.
Komentarze (0)