reklama

Rzeszów miastem sportu? Mieszkańcy pokazują, jak dbają o zdrowie. Wyszliśmy na bulwary

Opublikowano:
Autor:

Rzeszów miastem sportu? Mieszkańcy pokazują, jak dbają o zdrowie. Wyszliśmy na bulwary - Zdjęcie główne
Autor: Adam Lampart/ UM Rzeszów | Opis: Bulwary w Rzeszowie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościRzeszów od lat mocno stawia na sport i aktywny wypoczynek. Miejskie obiekty sportowe, ścieżki rowerowe, trasy spacerowe czy bulwary nad Wisłokiem zachęcają mieszkańców do ruchu. W ciepłe dni trudno nie zauważyć biegaczy, rowerzystów, rolkarzy czy osób spacerujących z kijkami. Sprawdziliśmy, jak sami rzeszowianie dbają o swoją kondycję i zdrowie.
reklama

Bulwary nad Wisłokiem to jedno z miejsc, w których sport i rekreacja są szczególnie widoczne. Jedni przychodzą tutaj na szybki spacer, inni wybierają rower, rolki albo nordic walking. Nie brakuje również rodzin z dziećmi, które łączą aktywność fizyczną ze wspólnym spędzaniem czasu.

Postanowiliśmy wyjść zza redakcyjnego biurka i sprawdzić, co mieszkańcy Rzeszowa robią, aby pozostać w dobrej formie. Zapytaliśmy ich, jak dbają o zdrowie i aktywność fizyczną oraz dlaczego właśnie bulwary są miejscem, do którego chętnie wracają.

Seniorzy: „Najważniejsze, żeby nie siedzieć w domu”

Na bulwarach spotkaliśmy między innymi starsze małżeństwo, które wybrało się na spokojny spacer. Jak przyznali, regularny ruch jest dla nich jednym z najważniejszych elementów dbania o zdrowie.

reklama

Nie trzeba od razu chodzić na siłownię czy biegać. My po prostu staramy się codziennie wyjść z domu i zrobić kilka kilometrów. Jak jest pogoda, jesteśmy tutaj. Człowiek się przejdzie, porozmawia, a przy okazji trochę porusza 

- mówiła jedna z seniorek.

Jej mąż dodawał, że z wiekiem jeszcze bardziej docenia znaczenie aktywności.

Kiedyś człowiek miał więcej ruchu przy okazji, a teraz trzeba go sobie trochę zaplanować. Dla nas najważniejsze jest to, żeby nie siedzieć cały dzień w domu. Spacer, trochę ćwiczeń, czasami rower. I od razu człowiek lepiej się czuje 

- przekonywał.

Rowerem przez Rzeszów

reklama

Bulwary są również popularnym miejscem wśród rowerzystów. Jednego z nich zapytaliśmy, czy rower jest dla niego przede wszystkim sposobem na przemieszczanie się, czy formą aktywności.

Jedno i drugie. Jak mogę gdzieś pojechać rowerem zamiast samochodem, to wybieram rower. Po pracy też czasami robię sobie dłuższą trasę, żeby trochę się poruszać. Nie traktuję tego jako wielkiego treningu, ale kilkanaście czy kilkadziesiąt kilometrów w tygodniu się uzbiera

- opowiadał.

Jak zaznaczył, dużą zaletą Rzeszowa jest możliwość korzystania z tras, które pozwalają połączyć aktywność z rekreacją.

 Tutaj można spokojnie jechać, zatrzymać się, odpocząć. Nie trzeba być zawodowym sportowcem, żeby korzystać z miasta aktywnie. Wystarczy rower i trochę wolnego czasu 

reklama

- dodał.

Rolki zamiast siedzenia przed ekranem

Na rolkach spotkaliśmy również nastolatki, która wybrała się na bulwary na rolkach.

Jeżdżę na rolkach, bo po prostu to lubię. Dużo przyjemniej jest wyjść z domu i pojeździć, niż cały dzień siedzieć z telefonem szczególnie jak jest pogoda. Jak mam czas, przychodzę tutaj nawet kilka razy w tygodniu

- powiedziała.

Niby człowiek wychodzi tylko pojeździć, ale później jest zmęczony i wie, że zrobił coś dla siebie. Nie zawsze chce mi się ćwiczyć, ale jak już wyjdę, to zawsze jestem zadowolona.

Rodzinny spacer też może być aktywnością

reklama

Na trasie spotkaliśmy także rodzinę spacerującą z dziećmi. Jak usłyszeliśmy, w ich przypadku aktywność fizyczna nie zawsze musi oznaczać konkretny trening.

Staramy się ruszać razem. W weekend wybieramy się na spacer, czasem rowery, czasem plac zabaw z dziećmi. Nie mamy jakiegoś specjalnego planu treningowego, bo przy małych dzieciach trudno wszystko zaplanować.

- opowiada mama.

Jej zdaniem najważniejsze jest wyrobienie odpowiednich nawyków.

 Chcemy, żeby dzieci od małego wiedziały, że wolny czas można spędzać aktywnie. Nie tylko komputer, telefon czy telewizor. Czasami wystarczy po prostu wyjść z domu i przejść się nad Wisłokiem.

Kijki, spacer i rozmowa

Nieco dalej spotkaliśmy małżeństwo uprawiające nordic walking. Jak powiedzieli, regularne spacery z kijkami stały się już ich stałym elementem tygodnia.

Chodzimy razem od kilku lat. Zaczęło się niewinnie, od krótkich spacerów, a później stopniowo wydłużaliśmy trasy. Teraz potrafimy przejść kilka kilometrów bez większego problemu

- opowiadała kobieta.

Jej mąż zwracał uwagę, że nordic walking ma dla nich jeszcze jedną zaletę.

 To jest aktywność, którą możemy robić wspólnie. Jest ruch, jesteśmy na świeżym powietrzu, a przy okazji mamy czas, żeby porozmawiać. Nie trzeba kupować drogiego sprzętu ani mieć specjalnego przygotowania.

Rzeszowianie korzystają z miasta

Rozmowy z mieszkańcami pokazują, że aktywność fizyczna nie musi oznaczać wyczynowego sportu. Dla jednych będzie to kilkanaście kilometrów na rowerze, dla innych spacer z kijkami, jazda na rolkach, rodzinny wypad nad Wisłok czy po prostu codzienny spacer.

Rzeszów daje mieszkańcom wiele możliwości, aby ruszyć się z domu. Szczególnie dobrze widać to właśnie na bulwarach, gdzie spotykają się osoby w różnym wieku i o zupełnie różnych sposobach na aktywność.

I choć nie każdy mieszkaniec ma czas na regularne treningi, wiele osób wychodzi z założenia, że najważniejszy jest ruch – niezależnie od tego, czy oznacza on sportowy trening, przejażdżkę rowerem czy zwykły spacer.

Być może właśnie dlatego określenie „Rzeszów – miasto sportu” nie odnosi się wyłącznie do dużych imprez, zawodowych zawodników czy miejskich obiektów. Sport i aktywność widać również na co dzień – na ulicach, ścieżkach rowerowych, w parkach, a przede wszystkim na bulwarach nad Wisłokiem.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo