Prokuratura Rejonowa w Łańcucie prowadzi dochodzenie przeciwko 45-letniemu mieszkańcowi gminy Łańcut, który jest podejrzany o wieloletnie znęcanie się psychiczne i fizyczne nad żoną oraz synem. Mężczyzna decyzją sądu trafił do aresztu na trzy miesiące.
Został zatrzymany
Jak poinformowała Prokuratura Rejonowa w Łańcucie, zatrzymanie nastąpiło 15 lutego 2026 r. w miejscu zamieszkania podejrzanego. Policję wezwała żona mężczyzny, informując, że ponownie dochodzi do przemocy domowej.
Dzień później, po przesłuchaniu świadków i przeprowadzeniu niezbędnych czynności procesowych, 45-latkowi przedstawiono zarzuty. Obejmują one okres od 1 lutego 2022 r. do 14 lutego 2026 r.
Pił i się awanturował
Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna, często będąc pod wpływem alkoholu, wszczynał awantury. Miał wyzywać żonę, poniżać ją, oskarżać o zdradę, pluć na nią, rzucać w nią jedzeniem oraz zakłócać jej sen.
Prokuratura wskazuje również na przypadki przemocy fizycznej. W październiku 2025 r. kobieta doznała obrażeń w postaci licznych siniaków na ramionach i nodze. Według śledczych mężczyzna szarpał ją, ściskał i uderzał twardym przedmiotem. Do kolejnego zdarzenia miało dojść 13 lutego 2026 r. – pokrzywdzona odniosła wówczas powierzchowne obrażenia m.in. twarzy, kończyn i pleców w wyniku uderzeń i szarpania.
Zarzuty dotyczą także znęcania się nad synem. Podejrzany miał go wyzywać, poniżać, przyciskać do ściany oraz bić pięściami po twarzy i klatce piersiowej.
Mężczyzna nie przyznał się do winy i zaprzeczył, aby stosował przemoc wobec rodziny.
To nie pierwsza sprawa dotycząca 45-latka. W 2021 r. Sąd Rejonowy w Łańcucie skazał go za znęcanie się na karę 2 lat ograniczenia wolności. Został wówczas zobowiązany do wykonywania prac społecznych oraz podjęcia terapii uzależnienia od alkoholu.
Areszt
17 lutego 2026 r. prokurator skierował do Sąd Rejonowy w Łańcucie wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztu. Sąd przychylił się do wniosku, uznając, że istnieje duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstw oraz obawa, że podejrzany może ponownie dopuścić się przemocy. W ocenie sądu inne środki zapobiegawcze byłyby niewystarczające.
Za zarzucane czyny grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Śledczy sprawdzają również, czy obrażenia doznane przez pokrzywdzoną nie były poważniejsze, co mogłoby skutkować surowszą kwalifikacją prawną.
Komentarze (0)