Jak przekazuje Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, Sąd Rejonowy w Łańcucie przychylił się do wniosku śledczych i zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania wobec trzech mężczyzn. Podejrzani odpowiedzą za brutalne wymuszenie zwrotu wierzytelności, niszczenie mienia oraz sprowadzenie pożarów zagrażających życiu i zdrowiu wielu osób.
Błahy dług i eskalacja agresji
Jak informuje Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, cała sprawa rozpoczęła się pod koniec września 2026 roku na terenie gminy Łańcut. Podczas spotkania towarzyskiego 29-letni Krystian N., 36-letni Maksymilian C. oraz 38-letni Sławomir W. oskarżyli pokrzywdzonego o kradzież zaledwie 500 złotych. Chcąc wymusić zwrot pieniędzy, napastnicy zaczęli stosować wobec niego przemoc fizyczną, a w kolejnych dniach eskalowali groźby.
Podpalenia i śmiertelne zagrożenie dla domowników
Sytuacja drastycznie eskalowała 1 października 2026 roku. Jak relacjonuje Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, sprawcy pojawili się na posesji ofiary, gdzie zniszczyli ule oraz wybili szyby w budynku gospodarczym. Następnie podpalili drzwi tego obiektu. Ponieważ budynek bezpośrednio przylegał do domu mieszkalnego, tylko błyskawiczna reakcja domowników zapobiegła tragedii. Straty oszacowano na 19 500 zł.
To jednak nie był koniec dramatu. W nocy z 3 na 4 października 2026 roku 36-letni Maksymilian C. powrócił do przestępczego planu i samodzielnie podpalił inny budynek gospodarczy, połączony z domem jednorodzinnym. W środku spało kilka osób, w tym była żona podejrzanego. Ogień zaczął się gwałtownie rozprzestrzeniać, stwarzając realne zagrożenie dla życia domowników. Straty materialne w tym przypadku wyniosły około 100 000 zł.
Recydywa i surowe konsekwencje prawne
Łączna wartość strat spowodowanych przestępczą działalnością mężczyzn przekracza 119 500 złotych. Jak podkreśla Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, wszyscy trzej zatrzymani byli już wcześniej karani sądownie, a niektórzy z nich dopuścili się czynów w warunkach recydywy.
Sąd w Łańcucie zdecydował o izolowaniu podejrzanych na trzy miesiące. Grożą im surowe kary – za najcięższe przestępstwa, w tym sprowadzenie pożaru zagrażającego życiu wielu osób, kodeks przewiduje nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Śledztwo ma charakter rozwojowy, a śledczy badają wszystkie okoliczności sprawy.
Komentarze (0)