Zakończyła się konferencja prasowa Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie poświęcona śledztwu w Lutoryżu. Rzecznik prasowy, prokurator Krzysztof Ciechanowski, przekazał najnowsze informacje dotyczące przesłuchania zatrzymanej 57-letniej lekarki, Magdaleny H., oraz dalszych kroków podejmowanych przez śledczych. Śledztwo w tej sprawie oficjalnie wszczęto 12 czerwca 2026 roku.
Podejrzana opisała swoje działania
W sobotę, 13 czerwca, podejrzanej oficjalnie ogłoszono postanowienie o przedstawieniu zarzutów. Podczas przesłuchania kobieta nie zajęła jednoznacznego stanowiska w kwestii przyznania się lub nieprzyznania do zarzucanych jej czynów. Wskazała, że stosowne oświadczenie złoży dopiero po ustanowieniu obrońcy z wyboru. Na czas dzisiejszych czynności wyznaczono jej adwokata z urzędu.
Magdalena H. odniosła się jednak do samej sprawy i opisała przebieg zdarzeń:
Z treści złożonych wyjaśnień wynika, że to ona zakopała na terenie swojej posesji ujawnione płody ludzkie oraz inne odpady medyczne. Wskazała również źródło pochodzenia odnalezionych płodów ludzkich
-poinformował prokurator Krzysztof Ciechanowski.
Ze względu na dobro śledztwa i konieczność pilnej weryfikacji tych słów, prokuratura nie ujawnia na razie szczegółów dotyczących tego, skąd pochodziły zabezpieczone materiały.
Zarzuty i wniosek o tymczasowy areszt
Lekarce przedstawiono ciężki zarzut obejmujący zbezczeszczenie zwłok (art. 262 § 1 k.k.), nieodpowiednie postępowanie z odpadami (art. 183 § 1 k.k.) oraz porzucenie odpadów niebezpiecznych w miejscu nieprzeznaczonym do ich składowania (art. 183 § 5a k.k.). Czyny te miały charakter ciągły. Magdalenie H., która nie była dotychczas karana, grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Prokuratura skieruje jeszcze dziś do Sądu Rejonowego w Rzeszowie wniosek o zastosowanie wobec kobiety tymczasowego aresztowania. Sąd będzie miał 24 godziny na rozpatrzenie tego dokumentu od momentu jego złożenia.
Szczegóły dotyczące przeszłości podejrzanej i ustaleń na posesji
Podczas konferencji potwierdzono, że podejrzana była w przeszłości biegłą sądową wpisaną na listę Prezesa Sądu Okręgowego w Rzeszowie -funkcję tę sprawowała do 2017 roku.
Na terenie posesji ujawniono dotychczas 32 płody. Dotychczasowe ustalenia nie wskazują na to, aby w sprawę były zaangażowane inne osoby - z wyjaśnień kobiety wynika, że zakopywania dokonywała sama.
Dom został przez nią sprzedany w lutym 2025 roku, a czas jej faktycznego zamieszkiwania w tym miejscu był stosunkowo krótki. Śledczy będą dokładnie weryfikować ten okres. Obecnie prokuratura nie posiada informacji o innych miejscach, w których mogłyby znajdować się podobne odpady, ani dowodów na to, by na terenie posesji dochodziło do nielegalnych zabiegów aborcyjnych. Kwestie te będą jednak przedmiotem dalszych analiz.
Poranny pobyt w szpitalu i dalsze prace
Rzecznik odniósł się również do faktu, że kobieta trafiła rano do szpitala. Jej złe samopoczucie wynikało z nieprzyjęcia na czas stałych leków, których nie miała przy sobie. Stan zdrowia zatrzymanej nie uległ pogorszeniu, co pozwoliło na sprawne przeprowadzenie zaplanowanych czynności prawnych.
Na miejscu w Lutoryżu cały czas prowadzone są intensywne czynności procesowe i kryminalistyczne pod nadzorem prokuratury. W działania zaangażowani są funkcjonariusze KMP i KWP w Rzeszowie oraz Laboratorium Kryminalistycznego. Zabezpieczanie materiału dowodowego ma potrwać prawdopodobnie do poniedziałku.
Komentarze (0)