reklama

Zabraknie wody w kranach? Pilny apel w związku z falami upałów

Opublikowano:
Autor:

Zabraknie wody w kranach? Pilny apel w związku z falami upałów - Zdjęcie główne
Autor: Canva | Opis: Zdjęcie ilustracyjne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościLokalne wodociągi pracują u kresu wytrzymałości. W ostatni weekend zużycie wody w gminie Boguchwała skoczyło o astronomiczne 42 procent, bo mieszkańcy masowo podlewali ogrody i napełniali baseny. GOKOM apeluje o natychmiastowe oszczędzanie kranówki i ostrzega: jeśli nie zmienimy nawyków, w domach zabraknie wody.
reklama

Upał bezlitośnie odcina kupony, a sieć wodociągowa w Boguchwale zaczyna pracować na skraju swoich możliwości. W ostatni weekend zamiast standardowych 2600 metrów sześciennych wody, mieszkańcy wyssali z sieci aż 3700 metrów na dobę. To drastyczny skok o ponad 42 procent, wywołany masowym podlewaniem trawników i napełnianiem basenów. GOKOM ostrzega wprost: jeśli nie zakręcimy ogrodowych zaworów, w kranach drastycznie spadnie ciśnienie, a w skrajnych przypadkach woda po prostu przestanie lecieć.

W związku z utrzymującymi się wysokimi temperaturami oraz znacznym wzrostem zużycia wody zwracamy się z apelem o racjonalne i oszczędne korzystanie z wody przeznaczonej do spożycia

reklama

- informuje GOKOM Boguchwała.

GOKOM Boguchwała zwraca się do mieszkańców z kategorycznym apelem o ograniczenie korzystania z wodociągu wyłącznie do najpilniejszych potrzeb sanitarnych i domowych. Spółka apeluje o całkowite powstrzymanie się od marnowania wody z sieci do celów gospodarczych. Chodzi tu przede wszystkim o masowe podlewanie przydomowych ogrodów i trawników, napełnianie ogrodowych basenów, mycie samochodów oraz wszelkie inne czynności, które w obecnej sytuacji powodują drastyczne i nadmierne przeciążenie systemu wodociągowego.

Czasowe przerwy w dostawie wody

reklama

Jak precyzuje GOKOM Boguchwała, standardowa produkcja w lokalnym systemie wodociągowym wynosi zazwyczaj około 2600 metrów sześciennych wody na dobę. Jednak w miniony weekend – w sobotę i niedzielę 20 i 21 czerwca - nastąpił gwałtowny zwrot akcji. W związku z masowym i drastycznie zwiększonym poborem, spółka musiała wtłoczyć do sieci aż 3700 metrów sześciennych wody na dobę. Przedsiębiorstwo podkreśla, że oznacza to potężny wzrost zapotrzebowania o ponad 42 procent w porównaniu do normalnych, codziennych statystyk.

Jednocześnie informujemy, że dalsze utrzymanie się nadmiernego poboru wody może spowodować organicznie ciśnienia w sieci wodociągowej, pogorszenie jakości dostarczanej wody, a w skrajnych przypadkach z czasowe przerwy w dostawie wody

- tłumaczy spółka.

reklama

Przedstawiciele  spółki podpowiadają jednocześnie, jak mądrze dbać o zieleń bez narażania całego systemu na paraliż. GOKOM zachęca do alternatywnego korzystania ze zgromadzonej wcześniej deszczówki. Jeśli jednak koniecznie musimy użyć bieżącej wody do niezbędnych prac w ogrodzie, urzędnicy apelują, by robić to wyłącznie wczesnym rankiem lub późnym wieczorem. Taka zmiana nawyków pozwoli drastycznie obniżyć krytyczne obciążenie sieci w godzinach szczytu.

 

 

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo