Rzeszowscy kierowcy odetchnęli z ulgą, gdy wisłokostrada została oficjalnie oddana do użytku, ale entuzjazm szybko został wystawiony na próbę. nowa arteria, będąca jednym z najważniejszych projektów drogowych ostatnich lat, połączyła ulice cieplowniczą i maczka z aleją rejtana, oferując m.in. nowoczesny tunel pod torami. choć inwestycja miała stać się lekiem na komunikacyjne bolączki miasta, rzeczywistość okazała się bardziej skomplikowana. tuż po otwarciu w sieci zawrzało – mieszkańcy doceniają standard wykonania, jednak narzekają na zatory, które w godzinach szczytu paraliżują ten odcinek. sprawdziliśmy, czy nowa trasa faktycznie rozładowała ruch, czy jedynie przesunęła korki w inne miejsce.
Wisłokostrada pod lupą mieszkańców. „Świetna droga, ale system świateł to porażka”
Rzeszowianie ruszyli na nową trasę, by przetestować wyczekiwane połączenie ul. Maczka i Ciepłowniczej z al. Rejtana. Choć pierwsze wrażenia z samej infrastruktury i przejazdu są pozytywne, entuzjazm szybko opadł, gdy kierowcy utknęli w korkach. W sieci zawrzało, a my zebraliśmy najczęstsze uwagi użytkowników nowej drogi.
Gdzie tkwi błąd? Sygnalizacja do poprawki
Największym punktem zapalnym okazało się skrzyżowanie ulic Lwowskiej i Rejtana. Według relacji kierowców, cykle świateł są zupełnie niedostosowane do natężenia ruchu.
W godzinach wieczornych zielone światło z kierunku nowej ulicy świeciło się zaledwie... dwie sekundy! Ledwo przejechało jedno auto, a korek od strony wiaduktu w kierunku Rejtana już był gigantyczny
– alarmuje jeden z mieszkańców.
Apel do prezydenta: Wydłużcie zielone!
Kierowcy nie kryją irytacji i bezpośrednio zwracają się do władz miasta o pilną interwencję. Podnoszą argument, że bez korekty ustawień sygnalizacji, przepustowość nowoczesnego łącznika będzie znikoma. Obecnie zbyt krótki czas przejazdu sprawia, że nowa inwestycja zamiast pomagać, generuje dodatkowe zatory.
Błędy w organizacji ruchu? Jeden pas to za mało
Kolejnym zarzutem jest sposób wyznaczenia pasów ruchu. Mieszkańcy zauważają, że projektanci nie wykorzystali w pełni potencjału skrzyżowania:
-
Niewykorzystane miejsce: Internauci wskazują, że ruch w kierunku al. Rejtana powinien odbywać się z dwóch pasów, co znacząco upłynniłoby jazdę.
-
Wąskie gardło: Obecnie tylko jeden pas prowadzący na wprost tworzy tzw. „wąskie gardło”, przez co korek ciągnie się aż od ul. Rzecha do Lwowskiej.
Efekt nowości czy wada systemowa?
Część kierowców zauważa, że obecne natężenie ruchu może częściowo wynikać z ciekawości – wielu rzeszowian traktuje przejazd nowym tunelem jako trasę „krajoznawczą”. Jednak nawet przy takim założeniu, krytyka sposobu zaprojektowania wylotu na al. Rejtana jest miażdżąca. Czy doczekamy się szybkich poprawek „po rzeszowsku”, o które proszą zmotoryzowani?
Spore korki przy alei Rejtana
Największym wyzwaniem dla płynności ruchu na nowej Wisłokostradzie okazał się jej wylot na skrzyżowanie z al. Rejtana. Choć kierowcy mają do dyspozycji trzy pasy, ich obecne przeznaczenie budzi spore kontrowersje:
-
Pas do skrętu w prawo: Prowadzi na most Lwowski w stronę al. Piłsudskiego.
-
Pas do jazdy na wprost: Kieruje w stronę al. Rejtana.
-
Pas do skrętu w lewo: Prowadzi w ulicę Lwowską.
Problem polega na tym, że zdecydowana większość samochodów wybiera jazdę na wprost lub skręt w lewo. W efekcie dwa pasy są skrajnie obciążone, podczas gdy pas do skrętu w prawo często pozostaje niewykorzystany. To właśnie ta dysproporcja, w połączeniu z krótkim cyklem świateł, sprawia, że sznur aut błyskawicznie wydłuża się aż po sam wiadukt.
Mieszkańcy sugerują, że rozwiązaniem mogłoby być dopuszczenie jazdy na wprost z dwóch pasów, co pozwoliłoby znacznie szybciej rozładować spiętrzony ruch na tej kluczowej arterii.
Komentarze (0)