Czy zdarzyło Ci się kiedyś wędrować leśną ścieżką i zamrzeć na widok tysięcy „martwych gąsienic” zalegających na ziemi? Choć widok ten może budzić niepokój, rzeczywistość okazuje się być znacznie bardziej fascynująca i ma swoje proste, biologiczne wyjaśnienie, które całkowicie zmienia postrzeganie tego zjawiska.
Przekazywane do Nadleśnictwa informacje o dużej liczbie martwych, włochatych gąsienic zalegających na leśnych ścieżkach okazały się nieprawdziwe
- informuje Nadleśnictwo Lubaczów, Lasy Państwowe.
To nie są gąsienice
Jak wyjaśnia Nadleśnictwo, rzekome martwe gąsienice to w rzeczywistości opadłe żeńskie kwiatostany wierzby iwy.
Wierzby są drzewami dwupiennymi, co oznacza, że na jednym egzemplarzu są tylko kwiatostany (kotki) męskie (osobnik męski) lub żeńskie (osobnik żeński). Warto zwrócić uwagę na niewielki rozmiar nasion iwy, które wyglądają jak ziarnko maku w niewielkiej kępce puchu
- przekazuje nadleśnictwo.
Dzięki tak specyficznej budowie nasion, wierzby mogą być skutecznie roznoszone przez wiatr na bardzo duże odległości.
Komentarze (0)