Miała pomóc Wisłokostrada, ale nie słyszymy, żeby budżet się zwiększył. Nadal miasto pozostaje przy kwocie 4 milionów zł. Co jednak z tego, skoro oferty trzech firm, które zgłosiły się do przetargu, zaczynają się od 13 milionów w górę. W pierwszym postępowaniu przetargowym kwota wyniosła jeszcze więcej, bo prawie 16 mln zł.
Wszystko wskazuje na to, że przetarg nie doczeka się w najbliższym czasie finalizacji. Nikt nie przebuduje ulicy Grunwaldzkiej za mniej niż kilkanaście milionów. Nie pomogło wydłużenie terminów, a przetarg znów może zostać unieważniony. - Zaoszczędzone pieniądze z Wisłokostrady będą mogły trafić na ulicę Grunwaldzką - zapowiedział wówczas prezydent Konrad Fijołek. Nie padły jednak konkretna deklaracje, że pieniądze z Wisłokostrady zasilą budżet na przebudowę Grunwaldzkiej.
- Co najistotniejsze, część ofert mieści się w kwocie, którą na to zadanie mamy zabezpieczoną. Oferty firm na budowę Wisłokostrady wahają się od nieco ponad 169 mln zł do trochę ponad 230 mln zł. Byliśmy przygotowani na wydatek nawet 200 mln zł. Wykonawca Wisłokostrady zostanie wybrany latem tego roku.
- informował prezydent Konrad Fijołek o największej inwestycji planowanej w najbliższym czasie.
Początkowo zakładano, że przebudowa zakończy się jeszcze w 2023 roku, jednak wiadomo już, że jest to niemożliwe. Obecnie termin szacowany jest na okres wakacyjny 2024 roku. Jeśli jednak kolejne przetargi nie dojdą do skutku, a mówiąc wprost, miasto nie dorzuci kilkunastu milionów, nie doczekamy się remontu jednego z głównych deptaków w centrum miasta.
Firma, która wygra przetarg, będzie musiała w pierwszej kolejności wymienić obecną nawierzchnię z kostki brukowej na granitowe płyty. Wzdłuż deptaka mają pojawić się nowe ławki, na których będzie można odpoczywać w towarzystwie nasadzeń gruntowych lub doniczkowych. Projekt zakłada także utworzenie monumentu z inskrypcją – pomnika Grunwaldzkiego, renowację zdroju ulicznego oraz montaż stojaków. Latarnie będą miały energooszczędne oprawy LED.
Komentarze (0)