Trwało zagrożenie z powietrza, a oni wyszli na zewnątrz. Mamy komentarz NFZ

Opublikowano:
Autor:

Trwało zagrożenie z powietrza, a oni wyszli na zewnątrz. Mamy komentarz NFZ - Zdjęcie główne
Autor: Gabriela Bembenek | Opis: Zdjęcie poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościWidok ludzi stojących stojących na zewnątrz pod siedzibą podkarpackiego oddziału NFZ w Rzeszowie. podczas alarmu wywołał falę złośliwych komentarzy w sieci. Rzecznik instytucji odpiera jednak zarzuty i tłumaczy, że w budynku ze szklaną fasadą opuszczenie biura było trzeźwą oceną ryzyka.
reklama

Widok pracowników instytucji publicznych stojących na zewnątrz budynków podczas wczorajszego alertu wzbudził w sieci sporo emocji. Eksperci i zarządcy przypominają jednak, że w nowoczesnych obiektach ze szklanymi fasadami opuszczenie biura mogło być podyktowane trzeźwą oceną ryzyka i troską o zdrowie.

Gorąco dyskusja

W sieci szybko rozgorzała burzliwa dyskusja wokół zachowania pracowników podkarpackiego oddziału NFZ przy ulicy Zamkowej w Rzeszowie, którzy w trakcie alertu wyszli na zewnątrz. W komentarzach nie brakowało sarkastycznych głosów i ostrych słów krytyki. Internauci ironizowali o „państwie z dykty” i chodnikach jako „miejscach ewakuacji”, wytykając urzędnikom, że zamiast szukać schronienia w murach z dala od okien, stanęli pod gołym niebem w kamizelkach odblaskowych.

Odpowiedź NFZ

W związku z medialnymi doniesieniami i falą internetowych komentarzy postanowiliśmy skontaktować się z rzecznikiem prasowym podkarpackiego oddziału NFZ w Rzeszowie, Rafałem Śliżem

W sytuacji zagrożenia i ogłoszenia alertu przeciwlotniczego podstawową zasadą jest znalezienie bezpiecznego schronienia. W pierwszej kolejności powinien to być schron lub miejsce doraźnego schronienia, a w przypadku jego braku – piwnica lub najniższa kondygnacja budynku, możliwie z dala od okien i przeszkleń. Nie każdy budynek daje jednak takie możliwości

- informuje nas Rafał Śliż, rzecznik prasowy podkarpackiego oddziału NFZ.

Jak zaznacza rzecznik, w obiektach z dużą powierzchnią przeszkleń pozostanie wewnątrz może grozić poważnym zranieniem przez odłamki szkła. Jeżeli budynek nie gwarantuje bezpiecznego schronienia, należy poważnie rozważyć jego opuszczenie i poszukanie bezpiecznej strefy na zewnątrz.

Decyzje dotyczące bezpieczeństwa pracowników muszą być podejmowane w oparciu o wiedzę ekspertów, obowiązujące procedury oraz zdrowy rozsądek. W tak poważnych sytuacjach nie powinny być one podejmowane pod wpływem anonimowych opinii publikowanych w internecie przez osoby, których kompetencji nie sposób zweryfikować

- przekazuje Rafał Śliż.

Jak zauważa Rafał Śliż, z tak nietypowym wyzwaniem zarówno instytucja, jak i większość z nas mierzyli się po raz pierwszy. Rzecznik zaznacza, że podobne zdarzenia domagają się chłodnego namysłu oraz weryfikacji dotychczasowych metod działania, a zdobyte doświadczenie stanowi doskonałą okazję do udoskonalenia procedur na wypadek kolejnych kryzysów.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo