Mimo że od tragicznego poranka w warszawskim areszcie minęło już siedem lat, echa tej sprawy nie milkną. Dawid „Cygan” Kostecki - postać nietuzinkowa, utytułowany bokser - został znaleziony martwy w celi, co oficjalnie uznano za samobójstwo. Jednak rodzina i ich pełnomocnik nigdy nie uwierzyli w tę wersję wydarzeń. Za sprawą nowego wniosku mecenasa Romana Giertycha, sprawa wraca na biurka prokuratorów, a wraz z nią pytania o to, co naprawdę wydarzyło się za murami celi na Białołęce.
Wczoraj złożyłem do Prokuratura Generalnego wniosek w imieniu matki, siostry i żony Dawida Kosteckiego o podjęcie śledztwa w sprawie jego zabójstwa
- informuje Roman Giertych na platformie "X"
Afera Epstein`a
Mecenas Roman Giertych, za pośrednictwem platformy X, podzielił się tezą dotyczącą powiązań między głośnymi skandalami międzynarodowymi a lokalnymi wydarzeniami w Polsce. Zdaniem prawnika, mechanizmy operacyjne rosyjskich służb specjalnych, które ujawniono przy okazji afery Jeffreya Epsteina, wykazują niemal identyczny schemat jak te znane z „afery podkarpackiej".
To skłania do analizy postępowania, które w moim przekonaniu prokuratura PiS prowadziła 7 lat temu z założeniem, aby niczego nie ustalić. Będziemy również wnioskować o zaangażowanie w wyjaśnienie tej sprawy wyspecjalizowanej jednostki Policji tzw. archiwum X. Sprawę oczywiście będę prowadził razem z mec. Jackiem Dubois
- przekazuje Giertych na "X".
2 sierpnia 2019
Drugi dzień sierpnia 2019 roku przyniósł wiadomość, która wstrząsnęła opinią publiczną – w murach Aresztu Śledczego na Białołęce odkryto martwego Dawida Kosteckiego. Pięściarz, kojarzony nie tylko z sukcesami w ringu, ale i wyrokiem za kierowanie strukturami przestępczymi, został znaleziony w swojej celi bez oznak życia. Forsowana przez prokuraturę wersja wydarzeń zakładała, że sportowiec targnął się na własne życie, wykorzystując prześcieradło do powieszenia się w pozycji leżącej. Mimo narastających wątpliwości dotyczących mechanizmu zgonu, śledczy oparli swoje konkluzje na protokołach z sekcji zwłok. To właśnie te analizy medyczne stały się fundamentem twierdzenia, że w tragicznym finale życia „Cygana” nie brały udziału osoby trzecie.
Komentarze (0)