Tadeusz Lutak był najstarszym czołgistą Wojska Polskiego
Kpt. Tadeusz Lutak, pseudonim „Pancerz”, zmarł w wieku 109 lat. Przez całe życie pozostawał związany ze służbą Polsce. Był uznawany za najstarszego czołgistę Wojska Polskiego. W marcu 2023 roku został awansowany na kapitana Wojska Polskiego w stanie spoczynku.
Tadeusz Lutak urodził się 29 sierpnia 1917 roku w Żarnowej. Do wojska zgłosił się jako ochotnik tuż po ukończeniu szkoły powszechnej. W 1937 roku trafił do szkoły podoficerskiej jako żołnierz służby przygotowawczej 2. Batalionu Pancernego w Żurawicy w powiecie przemyskim. Po ukończeniu szkoły został przydzielony do kompanii czołgów Vickers jako goniec motocyklowy.
Przed wybuchem wojny uczestniczył w zajęciu Zaolzia, Spiszu i Orawy. Od 1 września 1939 roku walczył w 121. kompanii czołgów lekkich w składzie 10. Brygady Kawalerii. W okolicach Starego Dzikowa dostał się do niewoli. Uciekł jednak z transportu kolejowego, którym miał zostać wywieziony na przymusowe roboty do Niemiec, i wrócił do domu.
Konspiracja w ZWZ i Armii Krajowej
Od 1940 roku Tadeusz Lutak działał w konspiracji w strukturach Związku Walki Zbrojnej, a później Armii Krajowej. Zajmował się zdobywaniem informacji wywiadowczych. Brał też udział w akcjach sabotażowych i dywersyjnych. Uczestniczył również w akcji likwidacyjnej kolaboranta niemieckiego Edwarda Kocha w Niebylcu.
Był członkiem grupy dywersyjnej Stanisława Mikulskiego, pseudonim „Żmija”. Walczył także w organizacji wywiadowczo-dywersyjnej o kryptonimie „Ruch”. Formacja ta podlegała inspektorowi rzeszowskiemu Armii Krajowej, kapitanowi Łukaszowi Cieplińskiemu. W 1944 roku objął funkcję dowódcy drużyny dywersyjnej z Żarnowej w plutonie dywersyjnym Placówki AK Strzyżów, dowodzonym przez podporucznika Mikulskiego.
Po wkroczeniu Armii Czerwonej wyjechał na tak zwane Ziemie Odzyskane. Do rodzinnych stron wrócił w 1946 roku. W następnych latach mieszkał w Żarnowej. Zajmował się tam rolnictwem i masarstwem.
Odznaczenia i pożegnania kpt. Tadeusza Lutaka
Po odzyskaniu niepodległości aktywnie angażował się w działalność kombatancką. Był członkiem Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych. Za swoją działalność i służbę otrzymał liczne odznaczenia państwowe i kombatanckie. W lutym 2024 roku przyznano mu honorową odznakę „Zasłużony dla województwa podkarpackiego”.
Wśród jego odznaczeń znalazły się: Medal Wojska, Medal Zwycięstwa i Wolności, Krzyż Partyzancki, Krzyż Armii Krajowej, Medal „Za Udział w Wojnie Obronnej 1939”, Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Krzyż Armii Krajowej, Nagroda Honorowa IPN Świadek Historii, Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości oraz Medal Pro Bono Poloniae. Informacja o jego śmierci wywołała pożegnania ze strony organizacji i przedstawicieli władz.
Podkarpackie Stowarzyszenie Odra – Niemen pożegnało kpt. Lutaka słowami: „Był dla nas kimś więcej niż bohaterem historii. Był człowiekiem, którego można było spotkać, wysłuchać, uścisnąć dłoń i z którym można było porozmawiać. Jego obecność, pamięć i doświadczenie były dla kolejnych pokoleń żołnierzy szczególnym świadectwem służby Ojczyźnie. „Bóg, Honor, Ojczyzna”, te słowa wyznaczały Jego żołnierską drogę”.
Teresa Kubas-Hul, wojewoda podkarpacki, wspominała: „Jeszcze kilka tygodni temu składałam kpt. Tadeuszowi Lutakowi „Pancerzowi” życzenia z okazji 109. urodzin”.
„Dziś z ogromnym smutkiem przychodzi mi go pożegnać. Trudno uwierzyć, że tamto spotkanie było naszym ostatnim. Zostały wspomnienia, rozmowy i słowa człowieka, który miał w sobie niezwykłą siłę, ogromną serdeczność i pogodę ducha. Życie kpt. Tadeusza Lutaka było pięknym świadectwem wierności Polsce i służby Ojczyźnie” — dodała Teresa Kubas-Hul, wojewoda podkarpacki.
Komentarze (0)