Podkarpacki NFZ przypomina o znaczeniu pierwszej pomocy
Podkarpacki NFZ informuje, że stawia na profilaktykę i zdrowie pacjentów. W ramach cyklu „Dziś jest dzień…” instytucja porusza tematy związane ze zdrowiem mieszkańców Podkarpacia. Jak podkreślono, celem jest wyjaśnianie wątpliwości, obalanie mitów i wskazywanie rozwiązań, które mogą realnie pomagać. NFZ regularnie przypomina też o roli profilaktyki i wczesnego wykrywania chorób.
12 września obchodzimy Światowy Dzień Pierwszej Pomocy. To dzień, który ma przypominać o znaczeniu szybkiej i właściwej reakcji, gdy zagrożone jest zdrowie lub życie. Jak zaznaczono w materiale, pierwsza pomoc może uratować życie, ograniczyć skutki urazu i zwiększyć szanse poszkodowanego na powrót do zdrowia. To również moment, by wrócić do podstawowych zasad udzielania pomocy.
Podkarpacki NFZ zwraca uwagę, że warto przypominać sobie zasady resuscytacji krążeniowo-oddechowej i korzystania z AED. W materiale podkreślono, że każdy może znaleźć się w sytuacji, w której kilka prostych działań będzie miało duże znaczenie. „Nie bójmy się pomagać – reagujmy, działajmy i ratujmy życie. Każda sekunda ma znaczenie!” – mówi Karolina Kostkiewicz z Podkarpackiego NFZ.
Jakie cele ma Światowy Dzień Pierwszej Pomocy
Światowy Dzień Pierwszej Pomocy przypada na drugą sobotę września. Jego celem jest promowanie edukacji, uświadamianie znaczenia szybkiej reakcji w sytuacjach zagrożenia życia oraz przełamywanie lęku przed udzielaniem pomocy poszkodowanym. W materiale wskazano też trzy główne obszary związane z tym dniem.
Chodzi o promowanie bezpłatnych szkoleń i warsztatów dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Ważnym elementem jest również zwiększanie świadomości, że podjęcie resuscytacji w ciągu dwóch, trzech minut zwiększa szansę na przeżycie o nawet 60%. Trzecim celem jest uczenie społeczeństwa, jak radzić sobie ze stresem i działać skutecznie przed przybyciem służb medycznych. „Światowy dzień pierwszej pomocy przypada na drugą sobotę września, a jego celem jest promowanie edukacji, uświadamianie znaczenia szybkiej reakcji w sytuacjach zagrożenia życia oraz przełamywanie lęku przed udzielaniem pomocy poszkodowanym. Jego trzy kluczowe cele to promowanie bezpłatnych szkoleń i warsztatów dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Podnoszenie świadomości, że podjęcie resuscytacji w ciągu dwóch, trzech minut zwiększa szansę na przeżycie o nawet 60% oraz uczenie społeczeństwa jak radzić sobie ze stresem i skutecznie działać przed przybyciem służb medycznych” – mówi Rafał Śliż, rzecznik prasowy Podkarpackiego NFZ.
Ratownik medyczny wyjaśnia, co zrobić przy osobie nieprzytomnej
W materiale opublikowano także rozmowę z ekspertem, ratownikiem medycznym Marcinem Warchołem. Pytania zadawał Rafał Śliż. Rozmowa dotyczyła tego, jak powinien zachować się świadek zdarzenia, gdy widzi osobę nieprzytomną na ulicy.
„Najgorszą rzeczą jaką możemy zrobić jest niezrobienie niczego. Na pewno musimy podjąć jakąś reakcję, zbliżyć się do tej osoby, ocenić czy nam samym nic w tym momencie aktualnie nie zagraża. Następnie tak po ludzku warto by było ją zapytać, czy wszystko w porządku, czy mnie pan/pani słyszy, co się stało? Następnie, jeżeli ta osoba nie reaguje, to trzeba będzie sprawdzić jej oddech - czy oddycha. Jeżeli jest nieprzytomna i nie oddycha, no to mamy dwa podstawowe parametry do tego, żeby stwierdzić, że ta osoba znajduje się w stanie nagłego zatrzymania krążenia i niezwłocznie należałoby wtedy podjąć uciskanie klatki piersiowej. W międzyczasie oczywiście wzywając pomoc za pomocą numerów alarmowych” – mówi Marcin Warchoł.
Ratownik odniósł się też do numerów alarmowych. Jak wyjaśnił, 112 jest numerem ogólnoeuropejskim, a równolegle działa także 999. W rozmowie zaznaczył, że numer 999 jest szybszy, jeśli chodzi o wezwanie pomocy przy samych zagrożeniach dla stanu zdrowia osoby poszkodowanej.
„Kwestią kluczową jest ocena tego oddechu. Jeżeli oddech jest nieprawidłowy bądź tego oddechu nie ma, podejmujemy uciskanie klatki piersiowej. Rozpoczynamy resuscytację krążeniowo-oddechową. Natomiast jeżeli ten oddech jest zachowany i oceniamy go jako oddech wydolny, czyli są to dwa takie proste parametry - dwa do trzech oddechów w ciągu 10 sekund i te oddechy występują bez takiego widocznego wysiłku oddechowego, no to wtedy układamy taką osobę w pozycji bocznej bezpiecznej i pozostając przy niej oczekujemy na przyjazd pomocy” – mówi Marcin Warchoł.
Zespół ratownictwa medycznego i rola świadka zdarzenia
Marcin Warchoł wyjaśnił również, jak wygląda praca zespołu ratownictwa medycznego. Jak powiedział, najczęściej w skład zespołu wchodzi dwóch ratowników medycznych. Rzadziej można spotkać zespół z lekarzem, wtedy jest to skład trzyosobowy. W ambulansie znajdują się między innymi kardiomonitor-defibrylator, leki oraz środki opatrunkowe.
Ratownik zaznaczył, że zespoły ratownictwa medycznego zostały powołane do działania w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego. Jak wyjaśnił, możliwości pomocy są bardziej ograniczone w sytuacjach dotyczących chorób przewlekłych i ich zaostrzeń, gdy mowa o leczeniu planowym. Dodał, że do zakresu działań ratowników należą między innymi wypadki, zawały, udary, nagła utrata przytomności czy nagły napad duszności związany na przykład z astmą.
W rozmowie padło też pytanie o rolę osoby, która wezwała pomoc. Marcin Warchoł wskazał, że świadek zdarzenia może przekazać kluczowe informacje o przebiegu sytuacji. Chodzi na przykład o to, czy poszkodowany najpierw stracił przytomność i upadł, czy też najpierw doszło do upadku i urazu głowy. Jak podkreślił, są to dwa różne mechanizmy, które wymagają odmiennego postępowania.
Oficjalne wytyczne dotyczące pierwszej pomocy
Materiał przywołuje oficjalne wytyczne Europejskiej Rady Resuscytacji oraz portalu pacjentgov.pl. Wskazano w nich jasną sekwencję działań przy udzielaniu pierwszej pomocy. Obejmuje ona ocenę bezpieczeństwa, sprawdzenie przytomności, udrożnienie dróg oddechowych, ocenę oddechu przez 10 sekund oraz wezwanie pomocy.
- Oceń bezpieczeństwo i sprawdź, czy miejsce zdarzenia jest bezpieczne dla ciebie i poszkodowanego.
- Oceń przytomność i podejmij próbę kontaktu, głośno pytając, czy pan/pani mnie słyszy i delikatnie potrząśnij za ramiona.
- Udrożnij drogi oddechowe, odchylając głowę poszkodowanego do tyłu, kładąc jedną rękę na czole, a drugą na brodzie.
- Oceń oddech przez 10 sekund, słuchając i obserwując ruchy klatki piersiowej przez minimum dwa prawidłowe oddechy.
- Wezwij pomoc dzwoniąc pod numer alarmowy 112 lub 999. W przypadku braku oddechu natychmiast rozpocznij resuscytację - mówi Rafał Śliż Rzecznik Prasowy Podkarpackiego NFZ.
Na końcu materiału zamieszczono także informację o rozmowie z ekspertem. Podano, że rozmowa z ratownikiem medycznym Marcinem Warchołem została opublikowana w formie nagrania pod adresem: https://youtu.be/8j33n1ZKIb4.
Komentarze (0)