Po zapowiedzi kroków prawnych przez Resovia Residence głos ponownie zabrał Jacek Strojny. Radny pisze o zjawisku SLAPP i presji, z jaką mogą mierzyć się osoby angażujące się w publiczne spory. W tle pozostaje konflikt o tereny przy PCLA.
Spór o nieruchomości sąsiadujące z Podkarpackim Centrum Lekkiej Atletyki nie kończy się na kwestii planowanej zamiany gruntów. Po ostatnim oświadczeniu Resovia Residence, która zapowiedziała działania prawne wobec osób i podmiotów rozpowszechniających – zdaniem spółki – nieprawdziwe informacje, do sprawy odniósł się ponownie radny Jacek Strojny.
Tym razem polityk nie koncentruje się wyłącznie na samych działkach. W swoim wpisie opisał zjawisko określane skrótem SLAPP, czyli Strategic Lawsuit Against Public Participation. Jednocześnie przedstawił je przez pryzmat własnych doświadczeń.
Strojny: „Tak aktywizm i dziennikarstwo niekiedy wygląda”
Jacek Strojny przekonuje, że osoby angażujące się w trudne i niewygodne tematy publiczne mogą być narażone na presję związaną z postępowaniami prawnymi.
Wymienia m.in. otrzymywanie pozwów, konieczność korzystania z pomocy prawnej, wielomiesięczne postępowania czy koszty związane z obroną własnego stanowiska. Pisze również o presji wywieranej za pośrednictwem mediów społecznościowych i innych formach nacisku.
Nie wskazuje przy tym wprost, że zapowiedziane przez Resovia Residence działania prawne są przykładem SLAPP. Jego wpis pojawił się jednak bezpośrednio po oświadczeniu spółki dotyczącym planowanych kroków prawnych.
Tak aktywizm i dziennikarstwo niekiedy wygląda od drugiej strony
– napisał Strojny, dodając, że traktuje tego rodzaju sytuacje jako element pracy publicznej.
Resovia Residence zapowiada działania prawne
Spółka w swoim stanowisku z 8 września zdecydowanie odrzuciła zarzuty formułowane przez środowisko Razem dla Rzeszowa. Resovia Residence przekonuje, że przedstawiany przez jej krytyków obraz sytuacji jest uproszczony i nie odpowiada stanowi prawnemu nieruchomości.
Inwestor podkreśla, że posiada prawa do terenu i że przez lata prowadzone były rozmowy dotyczące możliwego rozwiązania sprawy. Spółka zapowiedziała analizę publicznych wypowiedzi oraz dochodzenie swoich praw na drodze prawnej.
To właśnie ta zapowiedź stała się jednym z elementów najnowszej dyskusji wokół konfliktu.
Razem dla Rzeszowa nie zamierza się wycofywać
W podobnym tonie wypowiada się Elżbieta Niedzielska, która w mediach społecznościowych napisała, że środowisko Razem dla Rzeszowa nie zamierza wycofywać się z zajmowanego stanowiska. W komentarzach pojawiły się również deklaracje innych działaczy, w tym Waldemara Ruszla i Artura Polakiewicza, dotyczące dalszego zaangażowania w sprawę.
Spór o tereny przy PCLA jest zresztą jednym z przykładów szerszego zainteresowania stowarzyszenia kwestiami planowania przestrzennego, miejskich inwestycji i sposobu zarządzania nieruchomościami w Rzeszowie.
„Nie chcemy ograniczać się wyłącznie do komentowania”
Jeszcze przed eskalacją obecnego sporu oświadczenie dotyczące dalszych planów Razem dla Rzeszowa przekazał nam Artur Polakiewicz, wiceprezes stowarzyszenia.
Jak podkreślał, organizacja po zmianie zarządu chce nie tylko komentować działania władz miasta, ale również przedstawiać własne propozycje.
Nie chcemy ograniczać się wyłącznie do komentowania decyzji władz miasta. Będziemy przedstawiać własne rozwiązania i działać wszędzie tam, gdzie obecni są nasi członkowie: w radach osiedli, ruchach miejskich, stowarzyszeniach, organizacjach społecznych czy klubach seniora
– mówił Polakiewicz.
Jednym z najważniejszych przedsięwzięć ma być Agenda Miejska 2035 – obywatelski program dla Rzeszowa, który ma być kontynuacją wcześniejszych prac programowych stowarzyszenia.
W praktyce oznacza to, że Razem dla Rzeszowa chce jesienią mocniej zaznaczyć swoją obecność w miejskiej debacie. Spór o tereny przy PCLA może być jednym z pierwszych tematów, przy których nowy zarząd będzie musiał skonfrontować swoje deklaracje z działaniami.
Spór o działki nadal nierozstrzygnięty
Sam konflikt dotyczący nieruchomości przy PCLA pozostaje nierozwiązany. Wcześniej planowana zamiana gruntów nie została poddana pod głosowanie Rady Miasta, a sprawa wróciła do komisji. Jednocześnie Resovia Residence deklarowała, że na razie wstrzymuje się z grodzeniem terenu, oczekując m.in. na planowany okrągły stół z udziałem zainteresowanych stron.
Teraz do sporu dochodzi kolejny wymiar – prawny i polityczny. Resovia Residence zapowiada obronę swoich praw i reagowanie na wypowiedzi, które uznaje za nieprawdziwe. Z kolei przedstawiciele Razem dla Rzeszowa deklarują dalsze zainteresowanie sprawą.
Dla mieszkańców kluczowe pozostaje jednak to, jak ostatecznie zostanie rozwiązana kwestia terenów sąsiadujących z PCLA i czy miasto będzie mogło wykorzystać je zgodnie ze swoimi planami. Na odpowiedź w tej sprawie trzeba jeszcze poczekać.
Komentarze (0)