Przyszłość Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki (PCLA) stała się przedmiotem ożywionej dyskusji podczas ostatnich obrad rzeszowskiego samorządu. Wątpliwości radnych dotyczące przepustowości stadionu i możliwości organizacji na nim imprez masowych spotkały się ze szczegółową odpowiedzią prezydenta Konrada Fijołka. Kluczowym punktem sporu pozostaje kwestia bezpieczeństwa oraz logistyki, które według władz miasta są nierozerwalnie połączone z planowaną zamianą gruntów w rejonie ulicy Wyspiańskiego oraz Placu Balcerowicza.
Jeśli chodzi o kwestię budowy Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki (PCLA) dla Resovii, podczas debaty o zamianie terenów wyraźnie podkreślałem, że miasto potrzebuje dodatkowych gruntów wokół stadionu, aby zapewnić jego odpowiednie i bezpieczne użytkowanie.
- mówi w rozmowie z nami prezydent Rzeszowa, Konrad Fijołek.
Prezydent Konrad Fijołek wyraził zdziwienie obecną postawą części radnych. Zwrócił uwagę na fakt, że osoby te w przeszłości zazwyczaj blokowały inwestycję lub głosowały przeciwko zamianie gruntów, a obecnie deklarują troskę o możliwość organizacji na stadionie imprez masowych. Jak przekazał włodarz Rzeszowa, oczekiwałby on od radnych jasnego stanowiska wspierającego zamianę terenów, co w jego ocenie jest niezbędne do odpowiedniego wyeksponowania obiektu oraz jego pełnego wykorzystania.
Konkrety o PCLA
Odnosząc się do szczegółów związanych z eksploatacją obiektu, prezydent przypomniał swoje stanowisko z sesji, wskazując, że aktualny stan infrastruktury wyklucza możliwość przeprowadzania tam meczów o podwyższonym ryzyku. Jak wyjaśnił włodarz miasta, kluczową przeszkodą jest brak pozytywnej opinii policji, co wynika bezpośrednio z niedostatecznej siatki połączeń wokół stadionu. Głównym problemem pozostaje brak dróg dojazdowych od drugiej strony, przez co niemożliwe jest bezpieczne i odseparowane przemieszczanie kibiców drużyn przyjezdnych, co stanowi sztywny wymóg obowiązujących przepisów prawa.
Oczywiście pracujemy nad rozwiązaniem tego problemu. Chcemy, aby dojazdy powstały z drugiej strony, stąd nasze starania o zamianę gruntów przy Resovii oraz rozmowy z Urzędem Marszałkowskim, który dysponuje fragmentem sąsiedniego terenu. To tylko potwierdza, jak kluczowe jest, aby miasto posiadało odpowiednią przestrzeń wokół stadionu
- mówi prezydent Fijołek.
Organizacja imprez masowych
Kolejnym kluczowym aspektem, na który zwrócił uwagę włodarz Rzeszowa, jest organizacja wydarzeń artystyczno-rozrywkowych, w tym dużych koncertów. Jak zaznaczył prezydent, choć od strony technicznej przeprowadzenie takiej imprezy jest wykonalne, to jako osoba odpowiedzialna za miasto nie wyrazi zgody na obecność 20 tysięcy osób w sytuacji, gdy drogi komunikacyjne są niewystarczające. Głównym problemem pozostają wąskie ciągi piesze, których przepustowość może zostać dodatkowo ograniczona przez prywatnych właścicieli sąsiednich działek. Prezydent podkreślił, że nie narazi uczestników na ryzyko w miejscu, gdzie swobodny dostęp do obiektu zależy od decyzji osób trzecich.
Bezpieczna ewakuacja 20 tysięcy osób wymaga szerokich placów i wolnej przestrzeni przed stadionem – podobnie jak ma to miejsce przy Stadionie Miejskim przy ul. Hetmańskiej. Dzisiejsze łapanie mnie za słówka to szukanie dziury w całym; musimy patrzeć na to rozsądnie i zabezpieczyć transport oraz bezpieczeństwo ludzi
- tłumaczy prezydent.
Kwestia stadionu, jak zaznaczył włodarz, jest nierozerwalnie połączona z przyszłością Placu Balcerowicza. Prezydent zwrócił się do radnych z apelem o podjęcie odważnej decyzji dotyczącej zamiany gruntów, argumentując, że takie rozwiązanie jest wysoce opłacalne dla budżetu Rzeszowa. Jak wskazał, miasto mierzy się obecnie z poważnymi obciążeniami finansowymi związanymi z rewitalizacją śródmieścia. Wśród priorytetowych i kosztownych inwestycji wymienił modernizację Hali Targowej, odnowienie licznych zabytkowych kamienic, zabezpieczenie hali wachlarzowej na terenach kolejowych, a także remonty Kina Zorza oraz Pałacyku przy Komendzie Policji.
Prywatny inwestor i gwarancje dla handlowców
W obliczu tak licznych zobowiązań inwestycyjnych, włodarz Rzeszowa wskazał na modernizację Placu Balcerowicza przy udziale kapitału prywatnego jako na najbardziej racjonalne wyjście. Jak podkreślił, inwestor osiągnął już porozumienie z lokalnymi kupcami, co gwarantuje zachowanie handlowego charakteru tego miejsca w formie nowoczesnych boksów targowych, jednak bez obciążania budżetu miasta. Prezydent, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko, zaapelował do radnych o poparcie tego rozwiązania. W jego ocenie jest to jedyna droga do stworzenia bezpiecznej infrastruktury wokół stadionu w sposób ekonomicznie uzasadniony i przemyślany, łączący interesy sportu, mieszkańców oraz miejskich finansów.
Komentarze (0)