W czwartek, 8 października, Sejm uchwalił nowelizację przepisów dotyczących sprzedaży i reklamy alkoholu. Za ustawą opowiedziało się 400 posłów. Rozwiązania przygotowano podczas wspólnych prac nad propozycjami Lewicy i Polski 2050.
Dla Rzeszowa oznacza to powrót tematu, który trzy miesiące temu podzielił miejskich radnych. Tym razem ograniczenie nocnej sprzedaży miałoby wynikać bezpośrednio z ustawy, bez konieczności przyjmowania przez miasto własnej uchwały w tej sprawie.
Sklepy i stacje paliw z nocnym zakazem
Przyjęte przez Sejm przepisy przewidują zakaz sprzedaży alkoholu przeznaczonego do spożycia poza miejscem zakupu w godzinach od 22 do 6. Obejmowałby on m.in. sklepy i stacje paliw, także w Rzeszowie.
Ograniczenie ma dotyczyć również piwa. Wyłączona ma być natomiast m.in. sprzedaż do spożycia na miejscu w restauracjach, barach i pubach. Określenie „nocna prohibicja” odnosi się więc do ograniczenia zakupów na wynos, a nie zakazu spożywania alkoholu.
Samorządy mają otrzymać możliwość wydłużenia ograniczeń o godziny od 21 do 22 oraz od 6 do 9. Ewentualne skorzystanie z tych uprawnień wymagałoby osobnej decyzji rady gminy.
Piwo bez reklam, sprzedawcy z nowymi obowiązkami
Ustawa obejmuje zakazem reklamy i promocji także piwo. Ma to oznaczać m.in. koniec ofert zachęcających do kupowania większych ilości alkoholu poprzez dodawanie kolejnych sztuk gratis.
Przyjęto jednak również poprawki dotyczące branży winiarskiej, m.in. dopuszczające informowanie o wydarzeniach łączących kulturę wina i jedzenia na określonych warunkach. Nie oznacza to zatem zakazu każdej informacji o działalności winnicy.
Zmienić mają się też obowiązki sprzedawców. W razie wątpliwości dotyczących pełnoletności klienta sprawdzenie dokumentu ma być obowiązkowe. Odmowa jego okazania będzie oznaczać odmowę sprzedaży. Nowelizacja przewiduje ponadto podwyższenie opłat za zezwolenia i ostrzeżenia zdrowotne na opakowaniach.
W Rzeszowie uchwała przepadła
Podobny kierunek zmian proponował wcześniej radny Andrzej Dec. Jak opisywaliśmy w relacji z głosowania nad nocną sprzedażą alkoholu w Rzeszowie, 7 lipca projekt nie uzyskał większości. Poparło go ośmioro radnych, przeciw było dwanaścioro, a troje wstrzymało się od głosu.
Zwolennicy wskazywali na potrzebę ograniczenia nocnych zakłóceń porządku i poprawy warunków życia mieszkańców. Przeciwnicy kwestionowali skuteczność proponowanych przepisów oraz różne traktowanie sklepów i gastronomii.
Klub Razem dla Rzeszowa w przekazanym nam wówczas stanowisku podkreślał znaczenie edukacji i ograniczenia liczby zezwoleń. Krytykował też pozostawienie możliwości sprzedaży piwa.
Spór dotyczył także wyjątków
Ten ostatni argument pojawiał się również po stronie zwolenników ograniczeń. W naszym lipcowym wywiadzie z Pawłem Szczygłowskim z Nowej Lewicy rozmówca przekonywał, że wyłączenie piwa osłabiałoby skuteczność uchwały. Obawiał się, że kupujący po prostu wybiorą inne dostępne trunki.
Już wtedy wskazywał na przygotowywane rozwiązania ogólnopolskie, w tym nocny zakaz sprzedaży i ograniczenia reklamowania alkoholu.
To są najlepsze rozwiązania, ale na to musimy jeszcze poczekać — mówił Szczygłowski w rozmowie opublikowanej 9 lipca.
Właśnie zakres zakazu odróżnia teraz ustawę od odrzuconego rzeszowskiego projektu: nocne ograniczenie ma obejmować także piwo.
Zmiany jeszcze nie weszły w życie
Planowany termin wejścia w życie ustawy to 1 stycznia 2027 roku. Przed nią jednak dalszy etap prac w Senacie, a następnie decyzja prezydenta. Samo czwartkowe głosowanie nie zmieniło zasad nocnej sprzedaży.
Jeśli przepisy wejdą w życie w przyjętym kształcie, lipcowe odrzucenie miejskiej uchwały nie wyłączy Rzeszowa z ogólnopolskiego zakazu. Lokalna decyzja mogłaby natomiast dotyczyć tego, czy ograniczenia wydłużyć poza ustawowe godziny 22–6.
Komentarze (0)