reklama

Sam w mrozie oraz śniegu przewrócił się i wpadł do przydrożnego rowu. Liczyła się każda minuta...

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Sam w mrozie oraz śniegu przewrócił się i  wpadł do przydrożnego rowu. Liczyła się każda minuta... - Zdjęcie główne
Autor: Nano Banana/AI | Opis: Zdjęcie poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościNietrzeźwy mężczyzna w środku nocy stracił równowagę i wpadł do przydrożnego rowu. Leżącego na śniegu 34-latka zauważyła przypadkowa osoba, która natychmiast wezwała pomoc.
reklama

Środek nocy, siarczysty mróz i przydrożny rów wypełniony śniegiem – to była sceneria, która mogła stać się niemym świadkiem tragedii. Tylko dzięki czujności jednej osoby i błyskawicznej akcji lubaczowskich policjantów, dramatyczna wędrówka 34-letniego mężczyzny nie skończyła się tragicznie.

Dramatyczne zgłoszenie pod osłoną nocy

Wszystko zaczęło się w czwartek, kilkadziesiąt minut po północy. Kiedy większość mieszkańców powiatu lubaczowskiego spała, na numer alarmowy wpłynęła niepokojąca informacja z miejscowości Dachnów. Sytuacja wyglądała groźnie. Jak relacjonuje policja:

W czwartek tuż przed godziną 1 w nocy, dyżurny lubaczowskiej jednostki został poinformowany, że w miejscowości Dachnów, po jezdni porusza się nietrzeźwy mężczyzna który przewrócił się i wpadł do przydrożnego rowu

reklama

- informuje KPP Lubaczów.

Zgłaszająca kobieta, widząc bezradność mężczyzny w starciu z mrozem, nie wahała się ani chwili. Wiedziała, że w takich warunkach czas działa na niekorzyść poszkodowanego. Chociaż „mężczyzna był przytomny jednak kontakt z nim był utrudniony”.

Walka z mrozem w przydrożnym rowie

Na miejsce natychmiast wysłano policyjny patrol. To, co funkcjonariusze zastali po przyjeździe, potwierdziło najgorsze obawy – 34-latek był w stanie kompletnego wyczerpania i wychłodzenia. Policjanci nie zastali go na drodze, a w pułapce, z której nie mógł się wydostać o własnych siłach.

Funkcjonariusze zastali mężczyznę, który leżał w przydrożnym rowie, na śniegu i znajdował się pod wpływem alkoholu. 34-latek nie mógł utrzymać równowagi i samodzielnie wyjść, dlatego policjanci udzielili mu pomocy

reklama

- przekazuje KPP Lubaczów.

Sytuacja była krytyczna. Śnieg i bardzo niska temperatura sprawiały, że każda kolejna godzina spędzona na zewnątrz mogła doprowadzić do najgorszego.

Szczęśliwy finał i ważny apel

Dzięki determinacji mundurowych, mężczyzna został bezpiecznie wyciągnięty z rowu. Po wstępnej ocenie jego stanu zdrowia uznano, że „nie wymagał pomocy medycznej”, jednak pozostawienie go samego w takim stanie byłoby wyrokiem.

Ze względu na bardzo niską temperaturę oraz okoliczności realnie zagrażające jego życiu i zdrowiu mężczyzna został doprowadzony do mieszkania i przekazany pod opiekę rodzinie

reklama

- tłumaczy lubaczowska policja.

Ta historia, choć zakończona szczęśliwie, jest powodem do wystosowania przez służby ważnego ostrzeżenia. Policjanci z Lubaczowa przypominają, że nasza obojętność bywa zabójcza

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo