reklama

Rzeszów znów stał się kolorowy. Marsz Równości po raz siódmy przeszedł przez centrum naszego miasta [ZDJĘCIA]

Opublikowano:
Autor:

Rzeszów znów stał się kolorowy. Marsz Równości po raz siódmy przeszedł przez centrum naszego miasta [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne
Autor: Maciej Prokop | Opis: Marsz Równości w Rzeszowie
Zobacz
galerię
48
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPo raz siódmy ulicami Rzeszowa przeszedł Marsz Równości. Uczestnicy wydarzenia domagali się tolerancji, praw dla mniejszości oraz równego traktowania w życiu społecznym i zawodowym.
reklama

Barwny tłum, powiewające tęczowe flagi i głośny głos w sprawie tolerancji. Marsz Równości po raz siódmy przeszedł ulicami Rzeszowa, stając się jednym z najbardziej wyrazistych i komentowanych wydarzeń w przestrzeni miejskiej.

"Domagamy się tych samych spraw"

O to, o co walczą, jakie wartości za tym stoją i dlaczego te postulaty wciąż są tak istotne w przestrzeni publicznej, rozmawiamy z Pawłem Prenetą, współorganizatorem rzeszowskiego Marszu Równości.

Zbieramy się tutaj siódmy raz. Cały czas mamy podobne postulaty. Domagamy się tych samych spraw, które od lat w Polsce nie są załatwiane. Jest to równość małżeńska, ułatwienie w dostępie do tranzycji, zakaz terapii konwersywnych, walka z mową nienawiści, penalizacją mowy nienawiści. To są postulaty, które podnosimy już naprawdę od wielu, wielu lat. Idziemy po raz kolejny przez Rzeszów. Pokazujemy, że Rzeszów jest różnorodny

reklama

- mówi w rozmowie z nami Paweł Preneta.

Jak zauważa nasz rozmówca, Paweł Preneta, mentalność w regionie powoli ewoluuje. Choć on sam, będąc osobą heteroseksualną, nie zmaga się z problemem nietolerancji na co dzień, to doskonale rozumie położenie innych. Osoby zrzeszone w ich kolektywie – geje, lesbijki czy osoby transpłciowe – wciąż mocno odczuwają konserwatywny charakter Podkarpacia oraz niedobór bezpiecznych, otwartych przestrzeni. Jak jednak podkreśla współorganizator, postęp jest zauważalny: Rzeszów gości marsz równości już po raz siódmy, a podobne inicjatywy odbyły się wcześniej także w Sanoku i Krośnie.

Jakby ktoś 10 lat temu zapytał pana, czy w ogóle jest szansa na marsz równości w Rzeszowie, no to uzyskałby pan odpowiedź, że chyba pan sobie żartuje. A o Krośnie czy Sanoku już nigdy nie wspomniał. Więc to się zmienia, lecz to wymaga czasu. I te marsze też temu służą, bo jest taka prawidłowość, że osoba, która zna osobiście jakiegoś geja, lesbijkę, osobę transpciową, ma większą akceptację dla  tych osób i dla tych postulatów.

reklama

Równość w pracy i nie tylko

Jak zauważa nasz rozmówca, marsz stanowi znacznie szerszy głos w obronie praw człowieka i ma na celu zaznaczenie obecności mniejszości w Rzeszowie. Choć środowiska krytyczne często spłaszczają ten przekaz wyłącznie do kwestii orientacji seksualnej, wydarzenie porusza kluczowe problemy społeczne, takie jak nierówności płacowe czy szeroko pojęta równość płci na rynku pracy.

Paweł Preneta zwraca szczególną uwagę na niewidzialne, lecz realne bariery, z jakimi osoby nieheteronormatywne mierzą się w życiu zawodowym. Często doświadczają one ukrytej dyskryminacji, która utrudnia im znalezienie zatrudnienia. Jeszcze trudniejsza jest sytuacja osób transpłciowych, dla których rozbieżności między wyglądem a danymi w dokumentach stają się ogromną, często nie do przebycia ścianą. Jak podkreśla współorganizator, walka dotyczy codziennego życia oraz usuwania twardych przeszkód, a nie wyłącznie abstrakcyjnych postulatów prawnych.

reklama

 

 

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo