Rzeszów całkowicie stanął w miejscu, a popołudniowy powrót do domu zamienił się w prawdziwy drogowy koszmar. Główne arterie miasta zablokowało morze aut, a sytuacji nie ułatwił dramatyczny incydent na obwodnicy zderzyły się aż trzy pojazdy.
Aleja Powstańców Warszawy w ścisku
Popołudniowy szczyt komunikacyjny dosłownie wbił tę kluczową aleję w bezruch. Sznury samochodów ciągną się od rejonu zapór wodnych aż po najważniejsze skrzyżowania, tworząc nieprzebrany mur z blach. Kierowcy tracą tu cenne minuty, a każda próba zmiany pasa ruchu graniczy z cudem i wywołuje ogromną frustrację.
Ulica podkarpacka sparaliżowana. Południowe wloty do miasta zablokowane
Sytuacja od strony południowej to prawdziwy koszmar dla wszystkich wracających do domów po całym dniu pracy. Ruch odbywa się w ślimaczym tempie, a potężne obciążenie tej trasy sprawia, że pokonanie zaledwie kilku kilometrów zajmuje nawet kilkadziesiąt minut. Zniecierpliwieni kierowcy utknęli w pułapce bez wyjścia.
Lwowska i obwodnica pod ostrzałem
Jakby tego było mało, dramatyczna sytuacja panuje również w rejonie ulicy Lwowskiej. Kierowcy jadący w stronę wojewódzkiego szpitala muszą przygotować się na spore utrudnienia.
Zderzenie trzech pojazdów
To mogło wyglądać bardzo groźnie, ale tym razem kierowcy przejeżdżający przez tę część Rzeszowa mieli sporo szczęścia. Na alei Armii Krajowej doszło do zderzenia aż trzech pojazdów.
Do zdarzenia doszło na odcinku jadąc od strony skrzyżowania z aleją Niepodległości w kierunku skrzyżowania z ulicą Krzyżanowskiego. Jak się okazuje, mimo udziału trzech aut, sytuacja nie sparaliżowała ruchu w tym rejonie. Wszystkie pojazdy znalazły się na pasie zieleni, dzięki czemu na drodze nie ma większych utrudnień, a kierowcy mogą płynnie mijać miejsce zdarzenia.
Komentarze (0)