Chwila nieodpowiedzialności i błyskawiczna reakcja służb. Pozostawiony bez opieki rower przed sklepem w Kamieniu szybko zmienił właściciela, jednak bezczelny plan 53-latka pokrzyżował czujny policjant. Zamiast darmowej przejażdżki, sprawcę czekała surowa kara.
Końcem września, funkcjonariusze z posterunku w Kamieniu zostali powiadomieni o kradzieży jednośladu. Z informacji przekazanych przez pokrzywdzoną wynikało, że do zdarzenia doszło przed jednym ze sklepów spożywczych
- przekazuje KMP Rzeszów.
Sprawca wykorzystał okazję, jaką dał mu brak zabezpieczeń w pojeździe, i odjechał nim spod sklepu. Całe zdarzenie, w tym wizerunek złodzieja, precyzyjnie zarejestrowały kamery monitoringu. Jak przekazuje KMP w Rzeszowie, właścicielka wyceniła skradziony jednoślad na 800 złotych.
Wstępne rozpozannie mężczyzny
Kluczowa okazała się analiza nagrań z monitoringu. Przeglądający materiał referent postępowania bez trudu rozpoznał mężczyznę odjeżdżającego rowerem spod sklepu. Mundurowi natychmiast wytypowali jego adres i złożyli mu niespodziewaną wizytę. Mimo że 53-latek kategorycznie wypierał się udziału w kradzieży, funkcjonariusze nie dali wiary jego zapewnieniom. Przypuszczenia policjantów potwierdziły się podczas przeszukania posesji – skradziony jednoślad odnaleziono ukryty w jednym z budynków gospodarczych.
Odzyskany przez policjantów jednoślad został oddany prawowitej właścicielce. Sprawca za popełnione wykroczenie został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych
- wyjaśnia Komenda Miejska Policji w Rzeszowie.
Komentarze (0)