System kaucyjny zaczął działać w Polsce 1 października 2025 roku. Początkowo dla wielu osób zwrot pustej butelki czy puszki oznaczał nową czynność podczas zakupów. Po roku liczby pokazują jednak, że rozwiązanie na dobre zadomowiło się w codziennym życiu konsumentów.
Według danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska od początku funkcjonowania systemu zwrócono około 5 miliardów opakowań objętych kaucją. W całym kraju działa już ponad 65,5 tys. punktów zwrotu, z czego około 23,5 tys. wyposażonych jest w automaty kaucyjne. To właśnie automaty odpowiadają za około 90 proc. wszystkich zwrotów.
Zaczęło się od milionów, skończyło na miliardach
Tempo, w jakim system zaczął być wykorzystywany, jest jedną z ciekawszych informacji związanych z jego pierwszym rokiem. Na koniec stycznia 2026 roku liczba zwróconych opakowań wynosiła 28 milionów. W lutym było ich już około 300 milionów, w marcu 520 milionów, a w kwietniu licznik przekroczył miliard. Na koniec maja było to już 1,6 miliarda opakowań.
Pod koniec czerwca liczba wzrosła do 2,3 miliarda, a w sierpniu przekroczyła 3,2 miliarda. Ostatecznie pierwszy rok działania systemu przyniósł około 5 miliardów zwrotów.
Co ciekawe, nie wszystkie opakowania trafiają do punktów zwrotu od razu po wypiciu napoju. Resort klimatu zwracał uwagę, że między wprowadzeniem produktu na rynek a oddaniem pustego opakowania może minąć kilka tygodni, a nawet miesięcy. Część butelek i puszek znajduje się więc w domach albo wciąż pozostaje w łańcuchu dostaw.
Małe sklepy odegrały dużą rolę
System nie ograniczył się wyłącznie do największych supermarketów. Chociaż obowiązek przyjmowania opakowań dotyczy przede wszystkim większych placówek, do systemu dobrowolnie dołączyły również tysiące mniejszych sklepów.
Według danych ministerstwa niemal połowa punktów zwrotu działa właśnie w małych placówkach. W całej Polsce dobrowolnie do systemu dołączyło około 31 tysięcy mniejszych sklepów.
To oznacza, że zwrot butelki nie musi wiązać się z wizytą w dużym markecie. Sieć punktów została rozbudowana również poza tradycyjnymi miejscami handlowymi. Poza sklepami działa już blisko 750 dedykowanych punktów zbiórki.
Butelki znikają z lasów i rzek?
Jednym z argumentów przemawiających za systemem kaucyjnym jest nadanie pustym opakowaniom konkretnej wartości. Butelka czy puszka, za którą można odzyskać pieniądze, przestaje być wyłącznie odpadem.
Resort klimatu przywołuje wyniki akcji sprzątania terenów nad Odrą. Podczas ostatniej edycji akcji „Czysta Odra” wolontariusze mieli zebrać aż o 80 proc. mniej aluminiowych puszek po napojach i 90 proc. mniej butelek PET niż rok wcześniej.
Podobne obserwacje pojawiły się podczas innych akcji sprzątania. W trakcie jednej z nich znaleziono wśród zebranego odpadu zaledwie dwie butelki objęte systemem kaucyjnym. Nie oznacza to oczywiście, że każda butelka z kaucją automatycznie trafia do recyklingu, ale dane pokazują zmianę w sposobie zagospodarowania części opakowań.
To jeszcze nie koniec zmian
Pierwszy rok działania systemu nie oznacza, że jego kształt został już ostatecznie ustalony. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiada kolejne zmiany.
Jednym z analizowanych rozwiązań jest objęcie systemem jednorazowych szklanych butelek, w tym popularnych „małpek”. Resort pracuje także nad wydłużeniem ważności bonów wydawanych przez automaty kaucyjne.
Po roku można więc powiedzieć jedno: system kaucyjny przestał być wyłącznie nowym obowiązkiem przy sklepowej kasie. Stał się elementem codziennych zakupów milionów Polaków. Pięć miliardów zwróconych opakowań pokazuje skalę tej zmiany, a kolejne miesiące pokażą, czy uda się jeszcze zwiększyć poziom zwrotów i jak system będzie wyglądał po kolejnych modyfikacjach.
Komentarze (0)