Przypadek wścieklizny na Podkarpaciu postawił służby w stan gotowości. Po tym, jak w Przemyślu kuna zakażona śmiertelnym wirusem pogryzła 73-letnią kobietę, specjaliści przypominają o zasadach bezpieczeństwa. Co zrobić, gdy na swojej drodze - także w Rzeszowie - spotkamy dzikie zwierzę i jak reagować w razie ukąszenia?
Wścieklizna na Podkarpaciu
Służby sanitarne w naszym regionie podjęły natychmiastowe działania po groźnym incydencie, do którego doszło 12 października 2026 roku w Przemyślu. 73-letnia mieszkanka została pogryziona przez kunę
W dniu 12.10.2026 doszło do pogryzienia przez kunę 73 letniej kobiety mieszkanki Przemyśla. Kobieta zgłosiła się do PSSE w Przemyślu i została pokierowana na SOR a następnie została pokierowana do Poradni Chorób Zakaźnych celem poddania się szczepieniom po ekspozycyjnych p/wściekliźnie. W związku z uzyskanym pozytywnym wynikiem badania kuny w kierunku wścieklizny osoba pokąsana została pokierowana na Oddział Obserwacyjno Zakaźny w Przemyślu celem podania immunoglobuliny
- informuje nas Barbara Honicka, państwowi powiatowy inspektor sanitarny z Powiatowej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej w Przemyślu.
Dwie osoby objęte nadzorem epidemiologicznym
Pod stały nadzór epidemiologiczny trafiły również dwie inne osoby, które miały potencjalny kontakt z zakażonym zwierzęciem. Obie zostały niezwłocznie poinstruowane o konieczności pilnej wizyty w Poradni Chorób Zakaźnych. Jak wskazuje Barbara Honicka, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Przemyślu, tutejszy sanepid pozostaje w bieżącym i ścisłym kontakcie zarówno z Powiatowym Lekarzem Weterynarii, jak i z personelem Oddziału Zakaźnego oraz Poradni Chorób Zakaźnych. W reakcji na to zdarzenie służby planują przeprowadzenie intensywnych działań informacyjno-edukacyjnych, które przybliżą mieszkańcom wiedzę na temat wścieklizny oraz zasad właściwego postępowania w przypadku pokąsania przez zwierzę.
Śmiertelna choroba układu nerwowego
Wścieklizna to bezwzględna i śmiertelna choroba układu nerwowego, której rezerwuarem są zwierzęta. Do zakażenia groźnym wirusem dochodzi poprzez kontakt ze śliną chorego osobnika – najczęściej w wyniku głębokiego ugryzienia, ale też zwykłego oślinienia uszkodzonego naskórka bądź błon śluzowych człowieka.
W przypadku pogryzienia lub zadrapania przez zwierzę dzikie, nieznane, należy zgłosić się do lekarza, (np. POZ, Szpitalny Oddział Ratunkowy, Izba Przyjęć najbliższego szpitala) celem wdrożenia profilaktyki poekspozycyjnej
- wskazuje Barbara Honicka.
Gdy doszło do poważnego ugryzienia, konieczna jest pilna wizyta w Poradni Chorób Zakaźnych. Specjalista na miejscu dokładnie przeanalizuje poziom zagrożenia i zdecyduje o wdrożeniu cyklu szczepień poekspozycyjnych. W zależności od sytuacji lekarz może również podjąć decyzję o podaniu immunoglobuliny przeciwko wściekliźnie.
Objawy wścieklizny u dzikich zwierząt
Zakażone zwierzęta bardzo często zmieniają swoje naturalne zachowanie, całkowicie tracąc lęk przed człowiekiem. U dzikich osobników, takich jak lisy, kuny czy nietoperze, pojawia się nietypowa oswojoność, wzmożona agresja lub skrajne pobudzenie. W zaawansowanym stadium choroby występują widoczny ślinotok, trudności z przełykaniem oraz postępujące niedowłady i paraliż. Każda sytuacja, w której dzikie zwierzę bezobawowo podchodzi do ludzi w centrum miasta czy na osiedlu, powinna natychmiast wzbudzić naszą czujność.
Co robić, gdy spotkamy podejrzane zwierzę w mieście
W przypadku spotkania zwierzęcia podejrzewanego o wściekliznę należy przede wszystkim zachować bezpieczny dystans i absolutnie do niego nie podchodzić ani go nie drażnić. O obecności chorego lub dziwnie zachowującego się osobnika na terenie miasta należy natychmiast powiadomić straż miejską lub powiatowego lekarza weterynarii. Warto również ostrzec przechodniów znajdujących się w pobliżu, a w razie bezpośredniego zagrożenia zawiadomić numer alarmowy 112.
Pierwsza pomoc zaraz po ugryzieniu
w przypadku ugryzienia lub zadrapania przez nieznane zwierzę kluczowe jest przemywanie rany dużą ilością wody z mydłem przez około 15 minut. Po dokładnym oczyszczeniu i zdezynfekowaniu rany środkiem odkażającym należy nałożyć jałowy opatrunek. Kolejnym niezwłocznym krokiem musi być kontakt z lekarzem lub wizyta na SOR, aby podjąć decyzję o profilaktyce poekspozycyjnej.
Komentarze (0)