Wyobraź sobie, że jedziesz spokojnie jedną z głównych ulic Rzeszowa, przestrzegasz przepisów i nagle... prosto na Twoją maskę wyjeżdża auto jadące "pod prąd". Sekunda huku, zgrzyt blach i szok. Zanim zdążysz ochłonąć, sprawca wrzuca bieg i znika z miejsca zdarzenia, zostawiając Cię z rozbitym samochodem i pytaniem: dlaczego? Do tak zuchwałej sytuacji doszło w samym centrum miasta na ul. Dąbrowskiego. Policja prowadzi intensywne poszukiwania kierowcy Fiata, który za nic miał bezpieczeństwo i prawo.
Policja poszukuje świadków lub osób mających wiedzę na temat zdarzenia drogowego, do jakiego doszło 7 lutego br. około godz. 12.30, w Rzeszowie na ul. Dąbrowskiego 56, gdzie nieustalony kierujący Fiatem Grande Punto, jadąc tzw. "pod prąd", zderzył się z prawidłowo jadącym w kierunku ul. Plac Śreniawitów Fordem S-MAX, a następnie odjechał w nieustalonym kierunku
- informuje Komenda Miejska Policji w Rzeszowie.
Jeśli widziałeś to zdarzenie lub wiesz, kto mógł prowadzić Fiata, nie zwlekaj – każdy sygnał jest ważny. Możesz skontaktować się bezpośrednio z rzeszowskimi funkcjonariuszami z Wydziału ds. Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym. Policjanci czekają na informacje przy ul. Wołyńskiej 1 (od poniedziałku do piątku, 7:30–15:30). Możesz też po prostu zadzwonić pod numer 47 821 34 71 lub 47 821 34 55.
Komentarze (0)