Mając prawie 2,5 promila alkoholu we krwi, 38-latek wsiadł za kierownicę Iveco i doprowadził do niebezpiecznej kolizji na autostradzie A4. We wtorek, 8 września, w miejscowości Mirocin pijany szofer z impetem uderzył w tył jadącej przed nim cysterny. Mężczyzna stracił już prawo jazdy, a o jego losie zadecyduje sąd.
Wczoraj (8 września, przyp. red.) tuż po godz. 15, dyżurny przeworskiej komendy otrzymał zgłoszenie, że na autostradzie A4, w miejscowości Mirocin, doszło do zdarzenia drogowego z udziałem dwóch pojazdów
- informuje Komenda Powiatowa Policji w Przeworsku.
Brak należytej ostrożności
Jak wynika z wstępnych ustaleń KPP w Przeworsku, do zderzenia doszło przez zbyt bliskie podjechanie do poprzedzającego pojazdu. 38-letni mieszkaniec powiatu jarosławskiego za kierownicą iveco nie zachował należytej ostrożności i z impetem uderzył w tył zestawu volvo z cysterną, którym kierował 46-letni obywatel Ukrainy.
W trakcie wykonywanych czynności okazało się, że kierowca Iveco był pijany. Policyjny alkomat wskazał w jego organizmie blisko 2,5 promile alkoholu. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie doznał poważnych obrażeń
- przekazuje KPP Przeworsk.
Dalsza podróż pijanego 38-latka z powiatu jarosławskiego została natychmiast przerwana – mundurowi zabrali mu prawo jazdy. Mężczyzna wkrótce stanie przed sądem, gdzie rozliczy się ze swojego bezmyślnego zachowania.
Komentarze (0)