Spokojne noce w Rzeszowie dla wielu mieszkańców wciąż pozostają w sferze marzeń. Lokatorzy z różnych osiedli regularnie alarmują o powtarzających się hałasach, wybuchach petard oraz grupkach osób zakłócających ciszę nocną. Problem, który trwa już od dłuższego czasu, zyskuje nowy, uciążliwy wymiar przez połączenie pirotechniki z szybkim transportem.
Spokojna nocna cisza i wybuch petardy
Mieszkańcy rzeszowskich osiedli wciąż alarmują na lokalnych grupach społecznościowych o powtarzających się w nocy wybuchach petard. Uciążliwy hałas regularnie zrywa lokatorów ze snu i budzi trwogę u domowych zwierząt. Sprawcy, często przemieszczający się na hulajnogach elektrycznych, błyskawicznie uciekają przed przybyciem patroli policji.
Uciążliwy hałas
Nagłe i potężne wybuchy pirotechniki w środku nocy to prawdziwy koszmar nie tylko dla osób starszych czy schorowanych, dla których każdy taki wstrząs oznacza ogromny stres. Równie drastycznie hałas ten odczuwają domowe zwierzęta oraz miejska fauna, w tym przerażone ptaki, psy i koty, które w panice próbują szukać schronienia. Gwałtowny huk wywołuje u czworonogów silny lęk, prowadząc do niebezpiecznych dla ich zdrowia stanów trwającego godzinami pobudzenia. Mieszkańcy podkreślają, że bezmyślna zabawa wandali nie ma nic wspólnego z rozrywką, a staje się regularną nocną traumą dla całej okolicy.
Na hulajnogach elektrycznych
Problem potęguje fakt, że na hulajnogach elektrycznych masowo poruszają się osoby nieletnie, co często odbywa się z rażącym naruszeniem obowiązujących przepisów ruchu drogowego. Zgodnie z polskim prawem, legalne kierowanie takim sprzętem wymaga odpowiedniego wieku lub posiadania karty rowerowej, jednak te wymogi są przez młodzież całkowicie ignorowane. Brak uprawnień oraz brawurowa jazda w połączeniu z nocnymi ekscesami stwarzają na osiedlach realne zagrożenie dla przechodniów.
Mieszkańcy mają dość
Mieszkańcy rzeszowskich osiedli zwracają uwagę na uciążliwy problem związany z powtarzającymi się nocnymi wybuchami petard oraz głośnymi przejazdami. Głośna pirotechnika w środku nocy jest trudna do zniesienia dla osób starszych, a także wywołuje stres u domowych zwierząt i miejskiej fauny. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że osoby te poruszają się na hulajnogach elektrycznych – często są to nieletni bez wymaganych uprawnień - co ułatwia im szybkie oddalenie się przed przybyciem patroli.
Komentarze (0)