reklama

Medyczny majstersztyk w Rzeszowie. Sztab specjalistów ocalił życie pacjenta

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Medyczny majstersztyk w Rzeszowie. Sztab specjalistów ocalił życie pacjenta - Zdjęcie główne
Autor: Maciej Prokop | Opis: Szpital przy ulicy Szopena w Rzeszowie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościDzięki unikalnej współpracy rzeszowskich i brytyjskich lekarzy udało się uratować życie pacjenta cierpiącego na nawracające krwotoki z przewodu pokarmowego. Wielodyscyplinarny zespół z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Rzeszowie przeprowadził skomplikowaną, wieloetapową operację, eliminując bezpośrednią przyczynę zagrożenia.
reklama

Pacjent po 50. roku życia, który pozostaje aktywny zawodowo, od kilku lat zmagał się z poważnymi następstwami czerwienicy prawdziwej. To choroba hematologiczna, której skutkiem ubocznym jest drastyczne zwiększenie ryzyka powstawania zakrzepów. W przypadku tego mężczyzny doprowadziło to do rozwinięcia się zakrzepicy w układzie żyły wrotnej, co wywołało ciężkie nadciśnienie wrotne. Konsekwencją tego stanu było powstanie ogromnych, patologicznych żylaków w przełyku oraz w dnie żołądka.

Stan chorego był krytyczny. Wielokrotnie trafiał on na oddział Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie z powodu masowych krwotoków z górnego odcinka przewodu pokarmowego. Każdy taki epizod stanowił bezpośrednie zagrożenie dla jego życia i wymagał natychmiastowej, skomplikowanej interwencji lekarskiej.

Walka z objawami i poszukiwanie przyczyny

W początkowej fazie ratowania pacjenta rzeszowscy lekarze wykorzystali najbardziej zaawansowane techniki endoskopowe. Żylaki przełyku oraz dna żołądka były zaopatrywane pod kontrolą endosonografii. Zastosowano zaawansowane terapie endowaskularne, wprowadzając specjalne spirale embolizacyjne oraz klej tkankowy. Choć te nowoczesne metody początkowo przynosiły oczekiwany skutek i pozwalały opanować krwawienia, problem regularnie powracał, a pacjent znowu trafiał na stół zabiegowy.

W pewnym momencie stało się jasne, że nie wystarczy już tylko zatrzymywać kolejnych krwawień. To było jak łatanie dziur w wiadrze, w którym ciśnienie cały czas pozostaje zbyt wysokie. Zamykaliśmy jedno miejsce krwawienia, a po pewnym czasie zagrożenie pojawiało się w innym. Musieliśmy znaleźć sposób, żeby obniżyć ciśnienie w całym układzie wrotnym 

- mówi dr hab. n. med. Łukasz Krupa, prof. UR, kierownik Kliniki Gastroenterologii i Hepatologii z Pododdziałem Chorób Wewnętrznych w USK w Rzeszowie.

Międzynarodowe konsylium i zmiana strategii

Kluczowym momentem w procesie leczenia była drobiazgowa analiza obrazów z tomografii komputerowej. Przypadek pacjenta został skonsultowany z międzynarodowym gronem ekspertów zajmujących się nadciśnieniem wrotnym podczas specjalistycznego spotkania w Cambridge. Przekazanie dokumentacji medycznej do Wielkiej Brytanii było możliwe dzięki współpracy z doktorem Willem Gelsonem, specjalistą hepatologii z Cambridge Liver Unit, który regularnie odwiedza rzeszowską klinikę w celach szkoleniowych. Po debacie uznano, że należy uderzyć bezpośrednio w mechanizm, który wywołuje tak ogromne nadciśnienie i nawracające krwawienia.

 W nowoczesnej medycynie sukces bardzo często nie zależy od jednej procedury, ale od właściwego połączenia kompetencji. Potrzebni byli gastroenterolodzy endoskopowi, radiolodzy interwencyjni, chirurdzy, hematolodzy, anestezjolodzy oraz eksperci od nadciśnienia wrotnego. Każdy etap miał znaczenie 

- podkreśla dr n. med. Robert Staroń, kierownik Centralnej Pracowni Endoskopowej w USK w Rzeszowie. 

Wieloetapowa operacja ratująca życie

Skomplikowany plan zakładał chirurgiczne usunięcie śledziony, co miało radykalnie zmniejszyć napływ krwi do układu wrotnego i obniżyć niebezpieczne ciśnienie. Zanim jednak pacjent trafił na salę operacyjną, radiolodzy zabiegowi musieli przeprowadzić embolizację tętnicy śledzionowej. Ten precyzyjny zabieg miał na celu ograniczenie dopływu krwi do narządu, aby zminimalizować ryzyko krwotoku podczas samej operacji. Procedurę tę zrealizowano dzięki wsparciu i współpracy z Kliniką Kardiologii sąsiedniego szpitala wojewódzkiego.

Następnie chirurdzy z USK w Rzeszowie przystąpili do właściwej operacji wycięcia śledziony. Był to kluczowy, precyzyjnie zaplanowany element całego procesu terapeutycznego.

Leczenie operacyjne w postaci usunięcia śledziony było jednym z kluczowych elementów wielodyscyplinarnego postępowania. W następstwie długotrwałego utrudnienia odpływu krwi żylnej doszło do znacznego powiększenia śledziony oraz masywnego poszerzenia naczyń układu wrotnego, w tym tzw. naczyń żołądkowych krótkich, które w warunkach utrudnionego przepływu przez układ wrotny przejmują odpływ krwi ze śledziony. U pacjenta śledziona osiągnęła około 30 cm długości, a część naczyń żylnych, których prawidłowa średnica wynosi zwykle 2–3 mm, były poszerzone nawet do 2 cm. Tak znacznie zmienione naczynia, szczególnie w obrębie dna żołądka i przełyku, stanowiły źródło nawracających, bezpośrednio zagrażających życiu krwotoków do przewodu pokarmowego. Prowadziło to również do głębokich zaburzeń hematologicznych

- tłumaczy dr Pszeniczny.

Powrót do zdrowia i sukces zespołu

Po przeprowadzeniu tej skomplikowanej operacji stan pacjenta zaczął się systematycznie i widocznie poprawiać. Badania kontrolne wykazały, że groźne żylaki są obecnie niewielkie, a ryzyko wystąpienia kolejnego masywnego krwotoku spadło do minimum. Mężczyzna cały czas znajduje się pod stałą opieką lekarzy, przechodzi rekonwalescencję i choć jest osłabiony długą chorobą, lekarze są pełny nadziei, że już niedługo wróci do swojej pracy zawodowej.

 Ten przypadek pokazuje, jak ważna jest współpraca między specjalistami i ośrodkami, szczególnie wtedy, gdy standardowe postępowanie nie wystarcza. Chciałbym podziękować wszystkim osobom zaangażowanym w leczenie pacjenta – lekarzom, pielęgniarkom oraz zespołom diagnostycznym i zabiegowym. Bez ich pracy, doświadczenia i dobrej koordynacji nie udałoby się przeprowadzić tak złożonego leczenia 

-mówi Marcin Rusiniak, dyrektor USK w Rzeszowie. 

reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu tupodkarpacie.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo