We wtorek, 23 czerwca, około godziny 10:00 mieszkańcy Rzeszowa zaczęli alarmować o poważnej awarii sygnalizacji świetlnej na jednym z najważniejszych skrzyżowań w mieście. Światła zgasły na zbiegu alei Powstańców Warszawy z ulicą Dąbrowskiego, co natychmiast wywołało gigantyczne korki i prawdziwy paraliż. Nasza ekipa reporterska udała się na miejsce, aby na własne oczy zobaczyć, jak wygląda sytuacja w tym rejonie.
Chaos na kluczowej "krzyżówce"
Sytuacja na drogach pogarsza się w błyskawicznym tempie. Spore zatory tworzą się obecnie na alei Powstańców Warszawy - sznur samochodów ciągnie się już od strony dawnego kina Helios w kierunku zablokowanego skrzyżowania. Brak działającej sygnalizacji świetlnej paraliżuje ruch, a kierowcy próbujący przejechać przez krzyżówkę muszą mierzyć się z gigantycznym chaosem.
Ciężko jest wyjechać, czy skręcić jak się nie ma pierwszeństwa. Spora liczba samochodów tutaj jeździ, także bez tych świateł to dramat jest
- mówi nam jeden z kierowców.
Korki błyskawicznie tworzą się również na pozostałych drogach dojazdowych do skrzyżowania. Kierowcy poruszający się trasą z pierwszeństwem przejazdu radzą sobie w miarę płynnie, jednak prawdziwy problem zaczyna się w momentach, gdy trzeba to pierwszeństwo ustąpić. Wymusza to na zmotoryzowanych ogromną czujność - wyjazd z dróg podporządkowanych graniczy teraz z cudem, a płynny manewr wymaga cierpliwości, sporej koncentracji i idealnego wyczucia odpowiedniego momentu.
Życzliwość na drodze
W tym drogowym paraliżu rzeszowscy kierowcy po raz kolejny udowadniają, że potrafią zachować klasę i solidarność. Pomimo niedziałającej sygnalizacji, na skrzyżowaniu widać mnóstwo empatii - zmotoryzowani, którzy poruszają się drogą z pierwszeństwem, regularnie przepuszczają i zapraszają do ruchu tych czekających na podporządkowanych wlotach. Taki pokaz wysokiej kultury jazdy nie tylko ułatwia wykonanie trudnego manewru skrętu, ale przede wszystkim skutecznie rozładowuje potężne zatory i pozwala zachować resztki płynności w tym trudnym momencie.
Awaria nie tylko na alei Powstańców Warszawy
Jak się okazuje, problem jest znacznie poważniejszy i nie ogranicza się wyłącznie do jednego, głównego skrzyżowania. Awaria systemu sygnalizacji świetlnej dotknęła również inne krzyżówki wzdłuż samej ulicy Dąbrowskiego. Tamtejsze sygnalizatory także całkowicie zgasły, co sprawia, że drogowy paraliż rozlewa się na kolejne fragmenty miasta i mocno komplikuje przejazd przez tę część Rzeszowa.
Przyczyna awarii
W związku z narastającym paraliżem komunikacyjnym skontaktowaliśmy się z Urzędem Miasta Rzeszowa. Artur Gernand z kancelarii prezydenta poinformował nas, że powodem całego zamieszania jest nagła awaria zasilania. Na miejscu pracują już ekipy techniczne PGE, które lokalizują usterkę. Służby robią wszystko, aby jak najszybciej przywrócić prąd i uruchomić pełną sygnalizację świetlną na zablokowanych skrzyżowaniach.
Komentarze (0)