Chwila nieuwagi na drodze krajowej nr 19 10 lutego doprowadziła do groźnie wyglądającego zdarzenia. W miejscowości Żyznów zderzyły się cztery samochody osobowe. Choć scenariusz przypominał sceny z filmu akcji, finał okazał się szczęśliwy dla wszystkich uczestników.
Wczoraj (10 lutego) około godziny 17:00 otrzymaliśmy zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w miejscowości Żyznów na drodze krajowej nr 19. W kolizji uczestniczyły cztery pojazdy
- informuje nas młodszy aspirant Daniel Czapczyński oficer prasowy KPP Strzyżów.
Efekt domina na trasie
Do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 17:00. Wszystko zaczęło się od rutynowego manewru – kierowca Seata zamierzał skręcić w lewo. Niestety, jadący za nim kierowca Audi nie wyhamował na czas i z dużą siłą uderzył w tył Seata.
Siła uderzenia była tak duża, że Seat został wyrzucony na przeciwległy pas ruchu, wprost pod nadjeżdżające z naprzeciwka auta. Tam doszło do kolejnych uderzeń: najpierw w prawidłowo jadącą Toyotę, a następnie w Volkswagena, który poruszał się tuż za nią.
Policja: „Nikt nie odniósł obrażeń”
Mimo że w kolizji brały udział aż cztery pojazdy, bilans zdarzenia jest wyjątkowo łaskawy.
Uczestnicy byli trzeźwi, a występujące przez chwilę utrudnienia w ruchu zostały szybko usunięte przez funkcjonariuszy
- przekazuje Daniel Czapczyński.
Szybka akcja służb
Droga krajowa nr 19 to jedna z najbardziej obciążonych tras w regionie, dlatego każda stłuczka generuje tam błyskawiczne zatory. Policjanci pracujący na miejscu sprawnie zabezpieczyli ślady i zadbali o to, by rozbite auta jak najszybciej przestały blokować przejazd. Dzięki temu utrudnienia, choć uciążliwe, nie trwały długo i ruch szybko wrócił do pełnej płynności.
Komentarze (0)