To był wyjątkowy, pełen emocji piątek w stolicy Podkarpacia. Mieszkańcy Rzeszowa oraz licznie przybyli goście tłumnie ruszyli w miasto, by wziąć udział w kolejnej edycji festiwalu Europejski Stadion Kultury. Od samych godzin popołudniowych ulice tętniły życiem, a Rzeszowianie chętnie chłonęli przygotowane atrakcje, udowadniając, że sztuka i muzyka potrafią w niesamowity sposób zjednoczyć całe miasto. Zabawa trwała do późnych godzin nocnych, a uśmiechy na twarzach uczestników były najlepszym dowodem na to, jak bardzo Rzeszów potrzebował tak widowiskowego święta.
Od zjawiskowych świateł po wielki finał w fosie
Festiwalowy wieczór wystartował przy ulicy Króla Kazimierza, gdzie kamienica numer 25 stała się tłem dla hipnotyzujących pokazów Light Innovation, przyciągających wzrok pierwszych spacerowiczów. Prawdziwe apogeum nastąpiło jednak na parkingu przy hali Podpromie, gdzie tysiące ludzi bawiły się na koncercie głównym, zapoczątkowanym przez emocjonujący występ zespołu Pectus z udziałem Małgorzaty Boć, Haliny Mlynkovej oraz Chóru Akademickiego Uniwersytetu Rzeszowskiego. Chwilę później scena zapłonęła podczas międzynarodowych koncertów kolektywów, w których Mery Spolsky, Bovska oraz Ralph Kaminski połączyli siły z zagranicznymi artystami, tworząc niezapomniane, energetyczne widowisko. Magnetyczny klimat przeniósł się następnie pod mury Zamku Lubomirskich, gdzie od strony ulicy Szopena rzeszowianie podziwiali monumentalną projekcję Duch w maszynie, a najwytrwalsi uczestnicy zakończyli ten magiczny piątek szaloną zabawą ze słuchawkami na uszach podczas klimatycznego silent disco w zamkowej fosie.
Komentarze (0)