Planował wielką podróż, ale jego plany legły w gruzach jeszcze przed wejściem na pokład samolotu. Podczas rutynowej kontroli na lotnisku w Jasionce okazało się, że 40-letni podróżny ma do wyrównania dawne rachunki z wymiarem sprawiedliwości. Zobacz, dlaczego zamiast na słoneczne wakacje, mężczyzna musiał udać się w zupełnie innym kierunku w towarzystwie funkcjonariuszy.
Funkcjonariusz z placówki SG w Rzeszowie -Jasionce zatrzymali na lotnisku 40-letniego Polaka. Mężczyzna miał problemy z polskim prawem. Do zdarzenia doszło 5 kwietnia na podrzeszowskim lotnisku
- informuje Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej.
Wakacje pod palmą w Egipcie
Do odprawy granicznej przed rejsem do Egiptu przystąpił Polak, którego dane natychmiast wygenerowały alert w bazach informatycznych. Jak wskazują służby, po zweryfikowaniu pasażera w Krajowym Systemie Informacyjnym Policji mundurowi zyskali pewność, że mają do czynienia z osobą lekceważącą wcześniejsze wyroki sądu. Dzięki błyskawicznym ustaleniom systemu potwierdzono, że mężczyzna uporczywie nie stosował się do nałożonych na niego środków karnych.
Był poszukiwany przez Policję na zlecenie sądu w celu odbycia kary 4 miesięcy pozbawienia wolności
- wyjaśnia
Funkcjonariusze straży granicznej niezwłocznie ujęli mężczyznę, który wkrótce potem trafił pod opiekę rzeszowskiej policji. Jak wskazują statystyki, to tylko jeden z wielu sukcesów mundurowych w ostatnim czasie, ponieważ od stycznia bieszczadzki oddział sg wyłapał już przeszło 40 uciekinierów. W ręce strażników wpadają zarówno osoby ścigane przez rodzimy wymiar sprawiedliwości, jak i te poszukiwane przez zagraniczne organy ścigania
Komentarze (0)