Kierowca z Jasła postanowił sprawdzić cierpliwość stróżów prawa w wyjątkowo zuchwały sposób. Mężczyzna, który zaledwie chwilę wcześniej wyszedł z komendy po podpisaniu listy dozoru, chwilę później został zatrzymany za jazdę pod wpływem narkotyków i bez uprawnień.
W miniony piątek po godz. 7, na ul. Lwowskiej w Jaśle, policjanci z wydziału ruchu drogowego zatrzymali do kontroli kierującego Audi
- informuje podkomisarz Daniel Lelko, oficer prasowy KPP Jasło.
Brak prawa jazdy
Podczas kontroli wyszło na jaw, że 30-latek nie posiada uprawnień do prowadzenia pojazdów. Mężczyzna sam przyznał mundurowym, że przed momentem opuścił jasielską komendę, gdzie stawił się w ramach dozoru policyjnego. Środek ten został wobec niego nałożony w związku z wcześniejszym przestępstwem z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
Mieszkaniec Jasła został zatrzymany przez jasielskich kryminalnych za posiadanie amfetaminy, zaledwie kilka dni wcześniej, bo 1 czerwca br. Wtedy mężczyzna usłyszał zarzut posiadania substancji psychotropowych, do którego się przyznał. Decyzją prokuratora z Prokuratury Rejonowej w Jaśle, wobec 30-latka został zastosowany zakaz opuszczania kraju i dozór Policji
- wyjaśnia podkomisarz Daniel Lelko.
Policjanci, podejrzewając obecność niedozwolonych substancji, przeprowadzili badanie narkotesterem, które wykazało obecność amfetaminy w organizmie kierującego. W efekcie 30-latek stanie przed sądem, gdzie odpowie za wcześniejsze posiadanie narkotyków, prowadzenie pojazdu bez wymaganych uprawnień oraz kierowanie pod wpływem środków odurzających.
Komentarze (0)