Tragiczny finał rutynowej podróży w powiecie ropczycko-sędziszowskim. Matka 9-latki usłyszała już zarzuty prokuratorskie.
Prokuratura Rejonowa w Ropczycach nadzoruje śledztwo przeciwko 37-letniej Urszuli C., mieszkance gminy Wielopole Skrzyńskie. Kobieta jest podejrzana o spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym (art. 177 § 2 k.k.). W wyniku zdarzenia śmierć na miejscu poniosła jej 9-letnia córka, która była przewożona w sposób rażąco naruszający przepisy bezpieczeństwa
- informuje prokurator Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy Prokuratory Okręgowej w Rzeszowie.
Tragiczny wypadek w regionie
Jak przekazuje Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie, do tego tragicznego zdarzenia doszło 20 sierpnia 2026 roku w miejscowości Szkodna znajdującej się w powiecie ropczycko-sędziszowskim. Urszula C. kierowała samochodem osobowym, w którym przewoziła trójkę swoich dzieci w wieku 2, 9 i 14 lat. Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie, wstępne ustalenia śledczych wskazują, że na mokrej nawierzchni jezdni kierująca nie dostosowała prędkości, techniki oraz taktyki jazdy do trudnych warunków panujących na drodze. Pokonując łuk drogi, kobieta straciła panowanie nad pojazdem i wpadła w poślizg. Auto zjechało na pobocze, gdzie uderzyło w betonowy przepust drogowy, a następnie wywróciło się na prawy bok.
W trakcie koziołkowania pojazdu, z wnętrza auta wypadła 9-letnia pasażerka. Pomimo natychmiastowej reanimacji podjętej przez świadków zdarzenia, a następnie kontynuowanej przez zespół pogotowia ratunkowego oraz załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR), życia dziewczynki nie udało się uratować. Małoletnia poniosła śmierć na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń
- przekazuje prokurator Krzysztof Ciechanowski.
Brak fotelika i niezapięte pasy
Jak przekazuje Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie, przeprowadzone z udziałem prokuratora szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia oraz rozbitego auta doprowadziły do dramatycznych ustaleń. Śledczy stwierdzili, że zmarła 9-latka nie była przewożona w foteliku ani w żadnym innym wymaganym prawem urządzeniu podtrzymującym, pomimo że jej wiek i wzrost tego obligowały. Jak informują organy ścigania, małoletnia nie została w ogóle zapięta w pasy bezpieczeństwa. Podczas przeszukania wnętrza pojazdu policjanci nie znaleźli również żadnego podstawowego siedziska przeznaczonego dla dzieci w tym wieku.
Zgromadzony materiał dowodowy, w tym zeznania świadków, dał podstawę do przedstawienia Urszuli C. zarzutu z art. 177 § 2 k.k. Przesłuchana w charakterze podejrzanej kobieta w pełni przyznała się do zarzucanego jej czynu
- wyjaśnia rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Jak przekazuje Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie, w trakcie przesłuchania podejrzana złożyła wyjaśnienia, w których opisała przebieg tragicznego zdarzenia. Kobieta tłumaczyła swoje postępowanie ogromnym pośpiechem, spowodowanym zbliżającą się wizytą lekarską. Jak wyjaśniła śledczym, w natłoku sytuacji nie zweryfikowała, czy jej córka – która zazwyczaj robiła to samodzielnie – zamontowała siedzisko i zapięła pasy bezpieczeństwa przed rozpoczęciem jazdy.
Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie, wobec podejrzanej prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze. Wśród nich znalazł się dozór Policji, zakaz opuszczania kraju połączony z zakazem wydania dokumentu paszportowego, a także nakaz powstrzymania się od prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym.
Śledztwo w tej sprawie pozostaje w toku. Za spowodowanie wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym podejrzanej grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Komentarze (0)