W ostatnim czasie do naszej redakcji dociera coraz więcej niepokojących sygnałów od mieszkańców powiatu rzeszowskiego, zwłaszcza miejscowości pod Rzeszowem. Problem dotyczy wolno biegających psów, które bez żadnego nadzoru wałęsają się po okolicznych ulicach i polnych drogach. Choć niektóre z nich to niewielkie czworonogi, na listach zgłoszeń nie brakuje też dużych psów, które budzą uzasadniony lęk. Sytuacja staje się szczególnie poważna w kontekście bezpieczeństwa najmłodszych – dzieci boją się same wracać ze szkoły czy bawić przed domem. Niepilnowane zwierzęta nie tylko wywołują strach, ale stanowią realne zagrożenie na drogach, stwarzając ryzyko groźnych wypadków
Strach i bezpieczeństwo najmłodszych
Strach o bezpieczeństwo najmłodszych to obecnie jeden z najczęstszych tematów rozmów wśród lokalnych społeczności. Jak przekazują nam zaniepokojeni rodzice, codzienna droga do szkoły stała się dla wielu dzieci źródłem ogromnego stresu, a niekiedy wręcz paraliżującego lęku. Trudno się dziwić – widok dużego, nieznanego psa biegającego bez smyczy i kagańca potrafi wystraszyć nawet dorosłego, a co dopiero kilkulatka z plecakiem. Rodzice podkreślają, że coraz częściej muszą osobiście odprowadzać swoje pociechy pod same drzwi placówek, ponieważ dzieci po prostu boją się samotnie przemierzać osiedlowe uliczki czy polne ścieżki. To, co kiedyś było naturalnym elementem samodzielności, dziś, w obliczu braku kontroli nad czworonogami, staje się dla wielu rodzin poważnym wyzwaniem.
Zagrożenie dla kierowców
Wolno biegające psy to również ogromne zagrożenie na drodze. Zwierzę nagle wyskakujące pod koła zmusza kierowców do gwałtownych manewrów, co może skończyć się tragicznie – wypadkiem lub zderzeniem z innym autem. Właściciele muszą pamiętać, że za brak nadzoru nad psem ponoszą pełną odpowiedzialność za wszelkie szkody drogowe.
Przepisy i konsekwencje prawne
Zgodnie z przepisami, właściciel odpowiada za psa niezależnie od tego, czy zwierzę było pod jego nadzorem, czy też uciekło. Za niezachowanie środków ostrożności grozi mandat do 500 zł, a jeśli pies stworzy realne niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia, grzywna może wzrosnąć nawet do 5000 zł. Dodatkowo, w przypadku spowodowania kolizji drogowej, opiekun zwierzęcia musi liczyć się z koniecznością pełnego pokrycia kosztów naprawy uszkodzonych pojazdów z własnej kieszeni.
Komentarze (0)