ASF na Podkarpaciu. Bilans działań do końca sierpnia
Podkarpacki Wojewódzki Lekarz Weterynarii Mirosław Welz poinformował, że do 31 sierpnia 2026 roku potwierdzono 298 ognisk u 580 dzików w 6 powiatach. Chodzi o powiaty: przeworski, rzeszowski, łańcucki, przemyski, jarosławski i niżański. W tym okresie prowadzono odstrzały sanitarne oraz akcje poszukiwania padłych dzików. W działaniach uczestniczyły WOT, przeszkolone psy, PZŁ i Lasy Państwowe.
9 lipca uchylono strefę objętą zakażeniem, która obowiązywała przez 7 miesięcy. W zwalczanie ASF na Podkarpaciu zaangażowani byli także leśnicy, myśliwi, BiOSG, GDDKiA – Oddział w Rzeszowie, Policja, PPS i OSP oraz jednostki samorządu terytorialnego. Przedstawiciele służb podsumowali te działania podczas konferencji prasowej. Tematem spotkania była aktualna sytuacja w województwie związana z występowaniem ASF.
Nowe ognisko ASF w gminie Trzebownisko
Wojewoda Teresa Kubas-Hul przekazała, że 26 sierpnia potwierdzono nowe ognisko ASF w gminie Trzebownisko w powiecie rzeszowskim. Ognisko znajduje się na północ od autostrady A4 i w odległości około 1 kilometra od S19. Informacja ta była jednym z głównych tematów konferencji. Władze województwa zapowiedziały dalsze działania ograniczające ryzyko rozprzestrzeniania się choroby.
„3 września – odbyło się posiedzenie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, podczas którego ustaliliśmy plan dalszych działań mających ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się ASF na Podkarpaciu. Dziś miało miejsce posiedzenie zespołu ds. rolnictwa, podczas którego także sytuacja została omówiona” — mówiła wojewoda Teresa Kubas-Hul.
Plan przewiduje zwiększenie odstrzału dzików, szczególnie w powiatach rzeszowskim, kolbuszowskim, łańcuckim, przeworskim i przemyskim, a także odstrzał redukcyjny w powiecie rzeszowskim. Obejmuje też kontrolę i zabezpieczenie przepustów dla zwierząt na autostradzie A4, w tym naprawy, oznakowanie i monitoring. Podobne zabezpieczenia mają objąć przepusty na 15-kilometrowym odcinku S19 na północ od Rzeszowa. Zaplanowano również regularne kontrole wygrodzeń przepustów na A4.
Wśród działań są także spotkania z rolnikami i akcje informacyjne dotyczące bioasekuracji oraz przepustów dla zwierząt. Służby mają dalej szukać padłych dzików i ich szczątków, również z wykorzystaniem psów tropiących na terenach zagrożonych ASF. Powiatowi Lekarze Weterynarii mają przypominać zasady dezynfekcji miejsc znalezienia padłych dzików i ich szczątków. To element planu przyjętego po posiedzeniach zespołów kryzysowych.
Zalecenia dla rolników i rozmowy o regionalizacji ASF
„Bardzo ważne są również zalecenia dla rolników w związku z bieżącym zagrożeniem ASF. Wśród nich są m. in. bioasekuracja gospodarstw utrzymujących świnie, w tym ograniczenie do minimum kontaktów zwierząt z osobami spoza gospodarstwa; zmiana ubrania i obuwia po opuszczeniu gospodarstwa; nabywanie paszy, ściółki i świń tylko z zaufanych gospodarstw, będących pod nadzorem Inspekcji Weterynaryjnej i z terenów wolnych od ASF” — podkreślała Teresa Kubas-Hul.
Wojewoda zaznaczyła też, że 7 i 8 września w trybie wideokonferencji trwały negocjacje Głównego Inspektoratu Weterynarii z ekspertami UE dotyczące zmiany regionalizacji ASF w województwie podkarpackim. W rozmowach uczestniczył również Wojewódzki Lekarz Weterynarii. Jak przekazano, dyskusja dotyczyła oceny dotychczasowych działań podejmowanych w regionie. Miała też znaczenie dla ewentualnego wyznaczenia kolejnych stref.
„Udało się przedstawić argumenty, które przekonały Komisję co do prawidłowości i skuteczności dotychczasowych działań. Gdyby do tego nie doszło, gdyby zostały nałożone dodatkowe strefy na tereny poszerzone, skutkowałoby to dużymi problemami dla sektora produkcji trzody chlewnej na tych terenach, a zwłaszcza spadkiem ceny żywca w skupie, co jest szczególnie bolesne dla producentów” — mówiła wojewoda Teresa Kubas-Hul.
Afrykański pomór świń, czyli ASF, to zakaźna choroba wirusowa świń domowych, świniodzików i dzików. W przypadku pojawienia się choroby w stadzie dochodzi do dużych spadków w produkcji, ponieważ zakażenie rozwija się powoli i obejmuje znaczną część zwierząt. Śmiertelność może sięgać nawet 100 procent. Jak podkreślono, ludzie nie są wrażliwi na zakażenie wirusem ASF, więc choroba nie stanowi zagrożenia dla ich zdrowia ani życia.
Komentarze (0)