Redakcja Rzeszów24.info jako pierwsza informowała w czwartek, 22 października, o gwałtownej akcji służb w samym centrum Rzeszowa. Dziś znamy już pełne kulisy tego zdarzenia – rutynowe wezwanie do śpiącego w taksówce pasażera zmieniło się w brutalny atak na policjanta, a na ulicę Kreczmera musiały nadjechać posiłki i pogotowie.
Wczoraj przed godziną 11, dyżurny rzeszowskiej komendy otrzymał zgłoszenie, z którego wynikało, że na ul. Kreczmera, kierowca taksówki nie może dobudzić swojego pasażera. Na miejsce dyżurny skierował patrol ze Śródmieścia
- informuje Komenda Miejska Policji w Rzeszowie.
Przeraźliwy krzyk mężczyzny
W czwartek, 22 października, jako pierwsi informowaliśmy o gwałtownej akcji służb w samym centrum Rzeszowa. Zgłoszenie o niepokojących wydarzeniach przy ulicach Naruszewicza i Kreczmera otrzymaliśmy bezpośrednio od naszej Czytelniczki tuż po godzinie 11.
Świadek zdarzenia relacjonowała, że na miejscu natychmiast pojawiło się kilka radiowozów oraz karetki pogotowia. Przechodniów i okolicznych mieszkańców zaalarmowały przeraźliwe krzyki mężczyzny, a dynamiczne działania mundurowych wywołały spore zaniepokojenie i chwilowe utrudnienia w ruchu. Dziś znamy już pełne kulisy tej interwencji.
Słychać przeraźliwy krzyk mężczyzny. Przyjechało kilka karetek i radiowozów. Cały czas słychać jak ktoś krzyczy. Trudno powiedzieć dokładnie co
- informowała nas w czwartek nasza Czytelniczka.
Agresywny 32-latek
Jak przekazała rzeszowska Komenda Miejska Policji, patrol zastał na tylnej kanapie pojazdu śpiącego mężczyznę, z którym porozumienie było wyjątkowo utrudnione. Pasażer po krótkim czasie wybudził się, po czym opuścił auto i uregulował opłatę za przejazd.
W trakcie legitymowania 32-latek nagle stał się agresywny, wymachiwał rękami i nie reagował na wydawane polecenia. Policjanci użyli wobec niego środków przymusu bezpośredniego, jednak mężczyzna nadal stawiał opór, był pobudzony i agresywny. Podczas szarpaniny uderzał pięściami w głowę jednego z funkcjonariuszy
- wyjaśnia KMP Rzeszów.
Jak poinformował zespół prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, konieczne było skierowanie na miejsce dodatkowego patrolu. Choć mundurowym udało się obezwładnić napastnika, ten wciąż znajdował się w silnym wzburzeniu i zaczął uderzać głową o nawierzchnię jezdni. Z tego powodu policjanci wezwali ratowników medycznych, którzy po udzieleniu pierwszej pomocy zadecydowali o przetransportowaniu 32-latka do szpitala. W wyniku szarpaniny obrażeń głowy doznał także jeden z interweniujących funkcjonariuszy – mu również udzielono pomocy medycznej. Agresor usłyszy zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej policjanta.
Komentarze (0)