29 maja po południu spokój miejscowości Dobra (powiat przeworski) został przerwany przez dramatyczne wydarzenie, które postawiło na nogi wszystkie okoliczne służby ratunkowe. W walce o życie dziecka liczyła się każda sekunda, a w akcję włączono specjalistyczny zespół śmigłowca lotniczego pogotowia ratunkowego.
Jak poinformowała nas Komenda Powiatowa Policji w Przeworsku akcja dotyczyła 4-letniej dziewczynki, która wpadła do pobliskiego stawu.
W akcji ratunkowej w miejscowości dobra zaangażowano szerokie siły i środki, aby jak najszybciej udzielić pomocy dziecku. w działaniach uczestniczyli strażacy z jednostki ratowniczo-gaśniczej PSP w Przeworsku, jednostki ochotniczej straży pożarnej, w tym OSP KSRG "Orzeł" Sieniawa oraz OSP Dobra. na miejscu obecna była policja oraz zespół pogotowia ratunkowego, a kluczowe znaczenie dla szybkiego transportu medycznego miało zadysponowanie śmigłowca LPR ratownik 10 z Sanoka.
5 sekund pod wodą
Jak przekazał w rozmowie z nami starszy brygadier Mariusz Skrobacz, pełniący funkcję rzecznika prasowego Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Przeworsku, pięcioletnie dziecko spędziło pod wodą zaledwie kilka sekund, dokładnie 5.
Do działań natychmiast zadysponowano śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego, jednak na szczęście stan chłopca okazał się na tyle dobry, że nie wystąpiła konieczność użycia maszyny do dalszego transportu. Mały pacjent został ostatecznie zabrany przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala, gdzie wykonano u niego niezbędne badania kontrolne.
Komentarze (0)