Ołeksandr Miszula wraca do gry w Resovii Rzeszów po długiej przerwie spowodowanej ciężkim urazem kolana, którego doznał w marcu 2025 roku. Przed kontuzją ukraiński snajper był kluczowym elementem zespołu, notując w 15 spotkaniach imponującą średnią 23,9 punktu na mecz. Dramat zawodnika rozegrał się 15 marca 2025 roku podczas wygranego 84:82 meczu z AZS Koszalin – mimo zdobycia 20 oczek, koszykarz doznał poważnej kontuzji, która wykluczyła go z gry na długie miesiące. Rzeszowski klub wykazał się jednak ogromną cierpliwością, zapewnił graczowi pełną opiekę medyczną i rehabilitację, a prezes Jakub Gibała zdecydował, że klub nie skorzysta z prawa do czerwcowego wypowiedzenia umowy. Dziś Resovia oficjalnie potwierdziła, że Ukrainiec odzyskał pełnię sił i znów zasili szeregi popularnych „Bieszczadzkich Wilków”.
reklama
Powrót Miszuli to niejedyna zmiana w rzeszowskiej ekipie, która w nadchodzącym sezonie zaprezentuje zupełnie nowe oblicze. Drużynę przejął nowy trener, Przemysław Łuszczewski, zastępując na tym stanowisku Marka Zapałowskiego. Szkoleniowiec będzie miał do dyspozycji solidnie przebudowaną kadrę. Do zespołu dołączyła liczna grupa nowych zawodników: doświadczony, 30-letni Ukrainiec Ołeksandr Antypow z ŁKS-u Łódź, młody Jan Góreńczyk z Krosna oraz rutynowany, 39-letni Mateusz Bartosz ze Starogardu Gdańskiego. Siłę obwodową i podkoszową wzmocnią także Filip Zegzuła, Maksymilian Szefler oraz Grzegorz Grochowski, który ostatnio reprezentował barwy Dzików Warszawa. Trzon zespołu uzupełniają Kacper Młynarski i Kacper Margiciok, którzy zdecydowali się przedłużyć swoje kontrakty z Resovią.
reklama
Z klubem pożegnało się natomiast kilku dotychczasowych graczów. W barwach rzeszowskiej drużyny nie zobaczymy już Kanadyjczyka Cody'ego Johna oraz Argentyńczyka Santiago Vauleta, który przeniósł się do Noteci Inowrocław. Z Podkarpacia odchodzą również Bartosz Ciechociński, Wojciech Wątroba (zasili drugoligowe rezerwy Resovii) oraz Dawid Zaguła, który wybrał ofertę Stali Stalowa Wola. Niejasna pozostaje jeszcze przyszłość Kacpra Indyka, który także rozstaje się z zespołem.
reklama
Komentarze (0)