Przerwana passa Stali. Lechia Gdańsk ze zwycięstwem w Rzeszowie

Opublikowano:
Autor:

Przerwana passa Stali. Lechia Gdańsk ze zwycięstwem w Rzeszowie - Zdjęcie główne
Autor: Stal Rzeszów | Opis: Stal Rzeszów uległa drużynie z Gdańska.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportStal Rzeszów uległa na własnym boisku Lechii Gdańsk 1:2 w spotkaniu 10. kolejki Betclic 1. Ligi. Pierwsza połowa przyniosła dwie bramki oraz dwa rzuty karne. Fani z Rzeszowa mieli powody do sporego niedosytu, ponieważ Sean Goss zmarnował „jedenastkę”, gdy na tablicy wyników widniał jeszcze bezbramkowy remis.
reklama

Przed meczem Stali Rzeszów z zespołem prowadzonym przez Vladyslava Lupashko wiadomo było, że passy zwycięstw obu ekip zostaną przerwane. Stawką spotkania, poza trzema punktami, była możliwość wskoczenia do strefy barażowej. Mecz od początku był dynamiczny. Już w 11. minucie Marek Kozioł z trudem obronił uderzenie Christo Ivanova, a chwilę później gospodarze odpowiedzieli groźną, lecz uderzoną przez obrońcę piłką w pole bramkowe. W kolejnych minutach Alex Holewiński zatrzymał strzał Marvina Rittmüllera, a Kevin Dodaj niecelnie uderzał głową.

W 25. minucie Rittmüller został sfaulowany w polu karnym Lechii. Do rzutu karnego podszedł Sean Goss, jednak trafił tylko w słupek. Niewykorzystana okazja szybko odbiła się na gospodarzach. W 37. minucie Vladislav Banuta przejął piłkę i wygrał pojedynek sam na sam, otwierając wynik. Cztery minuty później było już 0:2. Choć Marek Kozioł obronił rzut karny Tomasza Neugebauera, to po następującym po nim kornerze Danylo Beskorovaynyi podwyższył prowadzenie efektownym strzałem głową.

reklama

Podłamana Stal schodziła na przerwę z dwubramkową stratą. W drugiej połowie na boisko wszedł Aleksander Buksa, który szybko sprawdził czujność Holewińskiego. Stal napierała – blisko szczęścia byli Rittmüller, Mateusz Leniart, Wojciech Brzęk oraz Amine Naifi. W 60. minucie spotkanie przerwano z powodu dymu po pokazie pirotechnicznym kibiców z Rzeszowa. Lechia odpowiedziała groźną akcją w 73. minucie, zneutralizowaną przez kapitana Stali. W 77. minucie Aleksander Buksa zdobył bramkę kontaktową, podsycając nadzieje kibiców. Końcówka należała jednak do defensywy z Gdańska, która skutecznie odpierała ataki (w tym próbę Gossa) i utrzymała wygraną do końca. 

Stal Rzeszów – Lechia Gdańsk 1:2 (0:2)

Bramki: 0:1 Blănuță 38, 0:2 Beskorowajnyj 41, 1:2 Buksa 77.

reklama

Stal Rzeszów: Kozioł – Thiede, Krasowskij, Kaczor, Kukułka – Rittmuller, Goss, Leniart (65. Brzęk), Madej (46. Naifi) – Pukała (65. Listkowski), Salamon (46. Buksa). Trener: Marek Zub.

Lechia Gdańsk: Holewiński – Kopásek, Łopata, Bieskorowajnyj, Malow – Wójtowicz (92. Szczepankiewicz), Iwanow (91. Adkonis), Neugebauer, Dodaj (72. Hovhannisyan) – Blănuță (80. Głogowski), Szach (72. Mena). Trener: Władysław Łupaszka.

Sędziował: Pskit (Zgierz).

Żółte kartki: Buksa, Kaczor - Kopásek, Malow, Dodaj.

Widzów: 4256. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo